UNHCHR: eskalacja przemocy w Birmie to "katastrofa praw człowieka"

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
11 czerwca 2021, 13:26
Eskalacja przemocy w Birmie od czasu wojskowego zamachu stanu z 1 lutego pogrążyła kraj w "katastrofie praw człowieka" - oceniła w piątek Wysoka Komisarz Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka (UNHCHR) Michelle Bachelet.

"W ciągu nieco ponad czterech miesięcy Birma przeszła drogę od kruchej demokracji do katastrofy w dziedzinie praw człowieka" - powiedziała w oświadczeniu Michelle Bachelet.

"Przywódcy wojskowi są każdy z osobna odpowiedzialni za ten kryzys i muszą być pociągnięci do odpowiedzialności" - oznajmiła.

1 lutego br. wojsko dokonało zamachu stanu w Birmie, aresztując liderów rządzącej Narodowej Ligi na rzecz Demokracji (NLD), która wygrała wybory parlamentarne w listopadzie ub.r. Od tego czasu w kraju dochodzi do masowych protestów i strajków, których uczestnicy domagają się przywrócenia cywilnej władzy i uwolnienia aresztowanych, w tym wieloletniej dysydentki i laureatki Pokojowej Nagrody Nobla, a później de facto birmańskiej przywódczyni Aung San Suu Kyi. Podczas brutalnego tłumienia tych wystąpień siły bezpieczeństwa zabiły dotąd 860 osób, a ok. 5 tys. aresztowano - wynika z danych birmańskiego Związku Pomocy Więźniom Politycznym (AAPP). (PAP)

cyk/ tebe/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: światBirma
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj