Lekarze brali pod uwagę zapalenie mięśnia sercowego jako możliwy skutek uboczny, jednak okazało się na 200 tys. monitorowanych osób miały miejsce trzy takie przypadki, podobnie jak w przypadku populacji nieszczepionej - przekazano w wiadomościach telewizyjnych.

Jednocześnie podkreślono, że więcej danych jest potrzebnych do wyciągnięcia ostatecznych wniosków na ten temat.

Reklama

W Izraelu rozpoczęto szczepienie dzieci w wieku od 12 do 15 lat na początku czerwca. Nie jest ono obowiązkowe, a jedynie zalecane i decyzja należy do rodziców.

We wtorek ministerstwo zdrowia poinformowało izraelskie kasy chorych, że mogą one podawać szczepionkę dzieciom w wieku 5-11 lat, które cierpią na choroby towarzyszące, które poważnie narażają ich układ odpornościowy. Według resortu należą do nich m.in. skrajna otyłość, ciężka choroba płuc, niewydolność serca i poważne choroby autoimmunologiczne.

Poszczególne przypadki tego typu muszą uzyskać pozwolenie ministerstwa. Szczepionka podawana najmłodszym będzie preparatem Pfizer/BioNTech i dawka będzie wynosić 1,0 mililitr, a nie normalne 3,0.

Z danych resortu zdrowia wynika, że na razie 26 proc. 12-latków kwalifikujących się do szczepienia zostało zaszczepionych. Wśród 13-15-latków wskaźnik ten jest nieco wyższy i wynosi 36 proc., a wśród 16-19-latków wzrasta do 75 proc.

Punkty szczepień mają być umieszczone przy wejściach do szkół, a być może nawet wewnątrz nich - poinformował Kan.

Joanna Baczała (PAP)

baj/ tebe/