Holenderski rząd miesiącami ignorował prośby ambasady w Kabulu o ewakuację z Afganistanu

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
15 września 2021, 12:15
Kabul
<p>Kabul</p>/Shutterstock
Rząd Holandii przez wiele miesięcy ignorował prośby swojej ambasador i innych pracowników placówki dyplomatycznej w stolicy Afganistanu o ewakuację z tego kraju - wynika z korespondencji między Kabulem a Hagą, do której dotarł dziennik “De Volkskrant”.

Zdaniem informatorów gazety pierwsze prośby miały miejsce już w marcu ubiegłego roku. Nie były one jednak traktowane poważnie przez resort spraw zagranicznych - pisze „De Volkskrant”, podkreślając, że dysponuje dokumentami, które to potwierdzają.

Wraz z postępami ofensywy talibów personel holenderskiej placówki w Kabulu bezskutecznie naciskał na centralę w Hadze, rozpoczęła przygotowania do ewakuacji.

Z informacji dziennika wynika, że po raz pierwszy pracownicy ambasady informowali ministerstwo spraw zagranicznych o potrzebie pilnej ewakuacji 9 marca 2020 r. Niespełna dwa miesiące później, 11 maja, w kolejnej korespondencji „błagali o ewakuację, obawiając się o swoje życie” - pisze „De Volkskrant”. Jak dodaje, MSZ i urzędnicy odmawiali do czasu, kiedy talibowie zajęli Kabul.

Ministerstwo spraw zagranicznych odpiera zarzuty. „Upadek Kabulu był zaskoczeniem dla wszystkich” – cytuje przedstawiciela resortu portal NOS.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj