„Członkostwo w Unii Europejskiej to długi i żmudny proces. Nie ulega wątpliwości, że procedury tej nie można uprościć” – powiedział podczas konferencji prasowej w Wilnie Mark Rutte.

Premier Holandii dodał jednocześnie, że „zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby Ukraina stała się częścią naszej współpracy w Unii”. „Mamy układ o stowarzyszeniu, umowę o wolnym handlu. W najbliższym czasie możemy naprawdę wiele zrobić” – zaznaczył.

Reklama

Tymczasem prezydent Litwy Gitanas Nauseda, który opowiada się za jak najszybszym przyznaniem Ukrainie statusu kandydata do UE, podczas wspólnej konferencji prasowej podkreślił, że „Ukraina potrzebuje bardzo jasnego komunikatu”.

„W żadnym wypadku nie oznacza to, że Ukraina stanie się już jutro członkiem Unii. Będzie to jedynie początek długiej drogi, ale będzie to droga jasna, a co najważniejsze, da nadzieję mieszkańcom Ukrainy, którzy obecnie walczą” – powiedział Nauseda.

Według komunikatu urzędu prezydenta Litwy Nauseda i Rutte podczas spotkania wskazali na konieczność wzmocnienia wschodniej flanki NATO, kładąc większy nacisk na obronę powietrzną oraz konieczność zwiększania krajowych budżetów obronnych.

Politycy rozmawiali o dalszym zaostrzeniu sankcji wobec Rosji. Jak zaznaczył Nauseda, „musimy całkowicie odizolować agresora we wszystkich sektorach i we wszystkich organizacjach międzynarodowych".

Podczas spotkania omówiono także możliwości udzielenia Ukrainie pomocy, w tym systemów obrony powietrznej. Rozmawiano o zapewnieniu zdolności społeczności międzynarodowej do zabezpieczenia korytarzy humanitarnych na Ukrainie. Prezydent i premier zgodzili się, że należy jak najszybciej uniezależnić UE od rosyjskich zasobów energetycznych, zażądać wycofania wojsk rosyjskich z zajętych elektrowni jądrowych oraz zagwarantować ich bezpieczeństwo przez odpowiednie organizacje międzynarodowe.