Rumunia coraz bardziej uniezależnia się od rosyjskiego gazu

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
3 października 2022, 16:24
Rumunia
shutterstock
Rumunia coraz bardziej uniezależnia się od dostaw rosyjskiego gazu; ponad 80 proc. krajowego zapotrzebowania na surowiec pochodzi z zasobów krajowych - poinformował w poniedziałek sekretarz stanu w ministerstwie energii Dan Dragan, cytowany przez bukareszteńskie media.

"Dzięki temu możemy cieszyć się pewną stabilnością dostaw gazu ziemnego" - powiedział Dragan podczas zorganizowanej w poniedziałek w Bukareszcie konferencji prasowej.

Uczestniczący w wydarzeniu minister energii Virgil Popescu wskazał, że dzięki sobotniej inauguracji łącza gazowego z Grecji do Bułgarii, Rumunia będzie chciała "sprowadzać pochodzący z Azerbejdżanu i portów greckich surowiec, aby kierować go do innych państw".

"Przez Rumunię ten gaz może płynąć do Mołdawii lub do państw Europy Środkowej" - wyjaśnił minister, zapewniając, że tegoroczna zima przebiegnie w jego kraju bez problemów związanych z zasobami gazu.

Jak przypomniał Dan Dragan, rezerwy magazynowe tego surowca w Rumunii przekroczyły już poziom 80 proc., a do 1 listopada br. powinny sięgnąć 90 proc.

Przedstawiciel rządu w Bukareszcie wyjaśnił, że mimo przerwania przez Rosję dostaw gazu ziemnego do niektórych państw UE, Rumunia wciąż odbiera pewną część surowca z tego kraju.

Marcin Zatyka (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj