To już koniec pacyfizmu. Japonia chce być mocarstwem militarnym i kosmicznym

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
2 sierpnia 2024, 20:14
Po dekadach przynajmniej deklaratywnego pacyfizmu Japonia zamierza powrócić do roli mocarstwa militarnego, zacieśnić współpracę ze Stanami Zjednoczonymi i stać się potęgą kosmiczną.

To nie kaprys, tylko konieczność, bo do tradycyjnych problemów Japonii, takich jak wciąż grożący destabilizacją regionu reżim północnokoreański czy stare spory terytorialne z ZSRR/Rosją, dochodzą nowe. Głównie te związane z polityką Pekinu, który nie tylko otwarcie grozi siłowym przyłączeniem Tajwanu, lecz także wchodzi w konflikt z Filipinami (na tle kontroli nad strategicznie położonymi archipelagami).

Coraz mniejsza jest przy tym pewność, że to tylko blef Chin, które stawiają na rywalizację i jednoczesną kooperację ekonomiczną. Owszem, na tej drugiej mogą zyskać więcej niż na otwartej wojnie, a przynajmniej tak się wydaje, ale Rosjanie stworzyli precedens, a Zachód jest coraz bardziej zajęty Ukrainą i Bliskim Wschodem. A Pekin ma swoje – społeczne i gospodarcze – problemy wewnętrzne, od których może chcieć odwrócić uwagę swoich obywateli. Rozsądni analitycy bezpieczeństwa i politycy muszą zaś zawsze zakładać realność także czarnych scenariuszy i budować zawczasu narzędzia, by się z nimi zmierzyć.

CAŁY TEKST W PAPIEROWYM WYDANIU DGP ORAZ W RAMACH SUBSKRYPCJI CYFROWEJ 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj