Forsal logo

Węgry wezwały na dywanik ambasadorkę Niemiec. "Oczekujemy szacunku"

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
4 października 2024, 10:00
Budapeszt, Węgry
Węgry wezwały na dywanik ambasadorkę Niemiec. "Oczekujemy szacunku"/ShutterStock
Węgierski resort dyplomacji wezwał  ambasadorkę Niemiec w Budapeszcie Julię Gross. Chodzi o jej krytyczne uwagi wobec polityki zagranicznej Węgier. Szef węgierskiej dyplomacji Peter Szijjarto zaprotestował przeciwko "naruszaniu suwerenności" Węgier w wykonaniu niemieckiej ambasador. 

Węgry: Oczekujemy szacunku od ambasadorów urzędujących w naszym kraju

Gross "poważnie ingerowała w wewnętrzne sprawy Węgier i naruszyła suwerenność naszego kraju" – oznajmił na Facebooku szef węgierskiej dyplomacji Peter Szijjarto. "Oczekujemy szacunku od ambasadorów urzędujących w naszym kraju, dlatego jej słowa są całkowicie nie do przyjęcia" – dodał.

Niemiecka ambasador: Działania Budapesztu pogłębiają dystans w stosunkach z Berlinem

W środę wieczorem, w czasie przemówienia z okazji przypadającego 3 października Dnia Jedności Niemiec, ambasadorka Gross oznajmiła, że działania rządu Viktora Orbana podważają zaufanie do Węgier, a władze w Budapeszcie podejmują działania, które pogłębiają dystans w stosunkach z Berlinem.

"Zaufanie, jakie historycznie zdobyły Węgry w UE i NATO, ostatnio ulega coraz większej erozji. Mam na myśli cały szereg incydentów, teorii, posunięć i prowokacji, które, jak się wydaje, nie mają innego celu niż zasianie wątpliwości co do wiarygodności Węgier" – stwierdziła Gross.

Napięcia na linii Węgry-Niemcy

Niemiecka ambasadorka zwróciła uwagę na "misję pokojową" węgierskiego premiera, który w lipcu udał się z wizytą do Moskwy, jak też na opóźnianie przez Węgry przystąpienia Finlandii i Szwecji do NATO. Gross określiła te działania jako "komedię".

Do napięć między Niemcami a Węgrami doszło także w lipcu, gdy minister Szijjarto w ostatniej chwili odwołał spotkanie z szefową dyplomacji RFN Annaleną Baerbock. Choć strona węgierska jako powód odwołania podała przyczyny techniczne, niemieckie MSZ było zaskoczone tą decyzją. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
oprac. Kamil Nowak

Redaktor i wydawca strony głównej, z redakcjami Grupy Infor (Forsal.pl, Dziennik.pl, GazetaPrawna.pl, Infor.pl, ZdrowieGO.pl) związany od 2010 roku. Zajmuje się tematyką stosunków międzynarodowych, polityki gospodarczej i technologicznej, bezpieczeństwa, a także psychologią, zarządzaniem i pracą. Wcześniej zajmował się naukowo teoriami społeczeństwa sieci. 

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraUstawa o kryptowalutach. Ekspertka: Jest już za późno. Polskie firmy uciekły za granicę »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj