Ataki na Huti mogą potrwać tygodnie. Rebelianci zapowiadają zemstę na USA

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
16 marca 2025, 13:12
Jemen
Jemen/Shutterstock
Jemeńscy rebelianci Huti zapowiedzieli, że odpowiedzą na amerykańskie ataki, w których zginęło co najmniej 31 osób. Uderzenia skrytykował także wspierający Huti Iran. Tymczasem USA zapowiadają, że naloty mogą potrwać jeszcze długo.

Amerykański atak był zbrodnią wojenną; nasze wojska są gotowe, by odpowiedzieć "eskalacją na eskalację" - przekazano w oświadczeniu biura politycznego ruchu Huti.

Ataki USA na Jemen

Prezydent USA Donald Trump ogłosił w sobotę rozpoczęcie "potężnej i decydującej" operacji przeciwko Huti. Od wybuchu wojny w Strefie Gazy grupa przeprowadziła ponad 100 ataków na statki handlowe na Morzu Czerwonym i Zatoce Adeńskiej, twierdząc, że wspiera w ten sposób Hamas w walce z Izraelem.

Według władz lokalnych w amerykańskich atakach zginęło co najmniej 31 osób, w tym cywile, a ponad 100 zostało rannych. Trump oświadczył, że celem wymierzonych m.in. w stolicę kraju, Sanę, nalotów, były bazy i infrastruktura bojowa Huti. Rebelianci kontrolują dużą część Jemenu, w którym wciąż tli się trwająca od 2014 r. wojna domowa.

Trump ostrzega Iran

Trump ostrzegł jednocześnie Iran, by natychmiast przestał wspierać Huti, grożąc, że jeżeli tak się nie stanie, Teheran zostanie pociągnięty do odpowiedzialności i "nie będzie to miłe". "USA nie mają prawa narzucać polityki zagranicznej Iranowi" - odpowiedział w niedzielę szef dyplomacji tego państwa, Abbas Aragczi. W oświadczeniu jego biura "surowo potępiono brutalne naloty USA", zaznaczając, że były one niezgodne z prawem międzynarodowym.

Jak długo potrwają naloty?

Amerykańska kampania przeciwko Huti może potrwać dni lub nawet tygodnie - powiedział anonimowo agencji Reutera jeden z urzędników administracji Trumpa.

Oto reakcja Rosji

Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow wezwał w niedzielę USA, by natychmiast wstrzymały naloty.

Atak Hutich na Egipt

Rakieta Huti uderzyła w nocy w egipski półwysep Synaj, pocisk rozbił się w okolicach kurortu Szarm el-Szejk - przekazał w niedzielę Times of Israel. Dodano, że izraelska armia bada, czy celem rakiety był Izrael. Huti w przeszłości atakowali też bezpośrednio Izrael, dronami i rakieta, co spotykało się z silnymi nalotami odwetowymi tego państwa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj