Powrót pandemii w Australii. Niektóre stany przywracają restrykcje

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
14 lipca 2020, 08:34
Część australijskich stanów zaostrzyła ograniczenia w poruszaniu się w sytuacji, gdy na południowym wschodzie kraju władze walczą o powstrzymanie epidemii Covid-19, która zaczyna rozprzestrzeniać się na inne obszary.

Wraz z rosnącymi obawami przed drugą falą koronawirusa w całym kraju dwa stany rozszerzyły restrykcje na granicach, a najbardziej zaludniony stan Australii - Nowa Południowa Walia - wprowadził limit liczby osób, które mogą przebywać w dużych pubach.

W stanie Wiktoria wykrywane są kolejne nowe przypadki zakażenia SARS-CoV-2, mimo że w ubiegłym tygodniu przywrócono kwarantannę w 5-milionowej stolicy stanu, Melbourne.

Liczba aktywnych zakażeń w tym stanie wzrosła do prawie 2000 po wykryciu kolejnych 270 infekcji w ciągu ostatnich 24 godzin – podały władze. Zwiększyło to liczbę przypadków infekcji odnotowanych w Australii od wybuchu epidemii do ok. 10 tysięcy; ogółem 107 osób zmarło.

Australia w porównaniu z innymi krajami uniknęła dużej liczby zakażeń i zgonów spowodowanych Covid-19 dzięki szybkim i surowym środkom, ale gwałtowny wzrost liczby zakażeń wśród mieszkańców Wiktorii i wzrost liczby nowych przypadków w Nowej Południowej Walii wywołały obawy w innych stanach – odnotowuje agencja Reutera.

Stan Australia Południowa odwołał plany ponownego otwarcia granicy z Nową Południową Walią 20 lipca, a stan Queensland wprowadził obowiązkową dwutygodniową kwarantannę dla osób, które odwiedziły dwa obszary na zachodnich przedmieściach Sydney, stolicy Nowej Południowej Walii.

"Naszym głównym obowiązkiem w Australii Południowej jest zdrowie, bezpieczeństwo i dobrobyt wszystkich mieszkańców" - powiedział dziennikarzom w Adelajdzie premier tego stanu Steven Marshall.

Nowa Południowa Walia, która odnotowała na swoim terytorium kilkadziesiąt przypadków związanych z epidemią w Wiktorii, zdecydowała, że w pubach może teraz przebywać maksymalnie 300 osób. Duże ognisko zakażeń zlokalizowano w hotelu w południowo-zachodniej części Sydney. Władze ustaliły, że 3 lipca 600 osób odwiedziło hotel Crossroads.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj