Prezydent Izraela przybył z oficjalną wizytą do Zjednoczonych Emiratów Arabskich

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
30 stycznia 2022, 10:34
Flagi Izraela i ZEA
<p>Flagi Izraela i ZEA</p>/Shutterstock
Prezydent Izraela Icchak Herzog przyleciał w niedzielę do Abu Zabi z oficjalną dwudniową wizytą do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. To pierwsza wizyta izraelskiego prezydenta w ZEA w historii. Kraje formalnie utrzymują stosunki dyplomatyczne od 2020 roku.

Wizyta Herzoga w ZEA to znak pogłębiających się więzi między tymi państwami w obliczy wzrostu napięcia w regionie, związanym z wojną domową w Jemenie i trwającymi negocjacjami nuklearnymi z Iranem - pisze agencja Associated Press.

Przez lata stosunki między Izraelem a ZEA nie były jawne, a za prezydentury Donalda Trumpa USA pomogły wynegocjować tzw. porozumienie Abrahama, które doprowadziło do ustanowienia w 2020 r. stosunków dyplomatycznych między Izraelem i ZEA.

Herzog ma się spotkać z najwyższymi emirackimi przywódcami, w tym szejkiem Mohammedem ibn Zajed al-Nahjanem, będącym faktycznym władcą ZEA, oraz małą, ale stale rosnącą społecznością mieszkających w tym kraju Żydów - przekazało przed wizytą biuro prezydenta. Herzog odwiedzi także wystawę Expo 2020 w Dubaju, podczas której w pawilonie izraelskim zorganizowano szereg wydarzeń.

W drodze do ZEA samolot izraelskiego prezydenta przeleciał nad Arabią Saudyjską, co według Herzoga, było "naprawdę poruszającym momentem". Izrael nie utrzymuje z tym krajem stosunków dyplomatycznych, ale izraelska dyplomacja chciałaby nawiązania formalnych relacji z Arabią Saudyjską - zauważa Reuters. Przed odlotem Herzog powiedział, że jego wizyta ma "przynieść przesłanie pokoju dla całego regionu".

Prezydent Izraela odgrywa w dużej mierze funkcję ceremonialną, premier Naftali Benet złożył pierwszą wizytę w ZEA w grudniu 2021 r.

Do pokazującej izraelsko-emiracką współpracę wizyty dochodzi w trudnym momencie dla Bliskiego Wschodu - ocenia AP. Dodaje, że oba kraje łączy wrogość wobec Iranu i obawy o rozwój programu broni jądrowej przez ten kraj.

Nasiliły się walki w trwającej od siedmiu lat wojnie domowej w Jemenie, w której wspierani przez Iran szyiccy rebelianci Huti walczą z uznawanym na arenie międzynarodowej rządem, po stronie którego stoi również koalicja państw arabskich kierowana przez Arabię Saudyjską. W jej skład wchodzą również ZEA.

W styczniu Huti zaatakowali dronami cele w Abu Zabi i zapowiedzieli kolejne uderzenia. W atakach zginęły trzy osoby. 18 stycznia Izrael zaoferował ZEA wsparcie wywiadowcze, które ma pomóc w obronie przed atakami Hutich.

W piątek wstrzymano także toczone w Wiedniu negocjacje nuklearne między światowymi potęgami i Iranem. Przedstawiciele Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec zakomunikowali, że rozmowy "dobiegają końca i wymagają teraz wkładu politycznego".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj