Kupują 200 tysięcy dronów. Akcji Chin spodziewają się lada moment

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
20 stycznia 2026, 14:30
[aktualizacja 20 stycznia 2026, 17:43]
Kupują setki tysięcy dronów. Akcji Chin spodziewają się lada moment
Kupują 200 tysięcy dronów. Akcji Chin spodziewają się lada moment/Handout/AFP/East News
Bezprecedensowy ruch Tajwanu. W ramach wartego 40 miliardów dolarów budżetu obronnego rząd planuje zakup ponad 200 tys. dronów, dziesiątków systemów HIMARS i haubic. W ten sposób chce wzmocnić obronę wyspy w obliczu rosnących napięć i coraz śmielszych działań Chin. Do sensacyjnych informacji dotarł dziennik "Taipei Times".

Tajwan szykuje się na atak Chin. 40 miliardów dolarów na zbrojenia

W dokumentach przekazanych parlamentowi resort ocenił, że działania chińskiej armii sugerują zamiar przejścia "od manewrów do wojny", co pogłębia niestabilność w regionie. Minister obrony Wellington Koo zaapelował do deputowanych o pilne skierowanie przedstawionego w tej sprawie projektu do prac w komisji. Lista zakupów obejmuje 82 wyrzutnie HIMARS wraz z pociskami taktycznymi. Wzmocniona ma zostać również obrona przeciwpancerna poprzez zakup 70 systemów Javelin i 1050 pocisków oraz 24 systemów TOW-2B i ponad 1,5 tys. rakiet.

Priorytetem modernizacji armii jest nasycenie pola walki systemami bezzałogowymi. Wojsko ma otrzymać około 200 tys. dronów, w tym przeznaczonych do rozpoznania i ataku na cele nabrzeżne. Plan zakłada również zakup ponad 2 tys. sztuk amunicji krążącej typu amunicji krążącej oraz ponad tysiąca bezzałogowych jednostek nawodnych. Budżet zakłada również inwestycje w systemy wspomagania decyzji oparte na sztucznej inteligencji oraz wzmocnienie krajowego przemysłu zbrojeniowego. Celem jest stworzenie łańcuchów dostaw całkowicie niezależnych od Chin oraz zwiększenie zdolności do walki asymetrycznej.

Chiński dron wojskowy nad wyspą. Tajwan reaguje na prowokacje

Projekt ustawy budżetowej został zatwierdzony przez tajwański rząd w listopadzie ubiegłego roku, jednak prace nad nim utknęły w parlamencie, gdzie czeka na ostateczną akceptację. Realizacja planów zbrojeniowych opiera się w dużej mierze na współpracy z USA, co wywołuje stanowcze protesty Pekinu. Władze Chin uznają demokratycznie rządzony Tajwan za własne terytorium, nie wykluczając użycia siły w celu przejęcia nad nią pełnej kontroli. Pekin regularnie potępia amerykańskie wsparcie militarne dla wyspy.

Przypomnijmy, że komunistyczne władze w Pekinie uznają demokratycznie rządzony Tajwan za swoje terytorium i nie wykluczają użycia siły w celu przejęcia nad nim kontroli. Jak zwracają uwagę tajwańskie władze, chińska armia systematycznie zwiększają presję militarną. W ubiegłą sobotę chiński dron zwiadowczy naruszył przestrzeń powietrzną kontrolowanej przez Tajwan wyspy Dongsha (Pratas). Resort określiło incydent mianem "wysoce prowokacyjnego", oskarżając Pekin o celową destabilizację pokoju w regionie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj