Całkowity zakaz dla Rosjan. Mały kraj wyszedł przed szereg

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
11 lutego 2026, 06:35
Mały kraj podjął odważną decyzję. Nie chcą u siebie tysięcy Rosjan
Mały kraj podjął odważną decyzję. Nie chcą u siebie tysięcy Rosjan/AP/East News
Rosyjscy żołnierze walczący w Ukrainie mogą mieć coraz większy problem z wjazdem do Europy. Estonia właśnie zamknęła swoje granice dla ponad tysiąca bojowników Putina. Kijów idzie o krok dalej i pilnie wzywa Unię Europejską do wprowadzenia podobnego zakazu w innych krajach. W Brukseli poważnie zastanawiają się nad tym krokiem.

Estońskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych poinformowało, że na listę osób objętych zakazem trafiło już ponad tysiąc rosyjskich żołnierzy. Władze w Tallinie nie kryją, że to dopiero początek. Liczą, że podobne decyzje podejmą także inne państwa UE. Wprowadzenia całkowitego zakazu wjazdu do Unii Europejskiej dla obywateli Rosji, który brali udział w agresji przeciwko Ukrainie, chce także minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha.

Estonia zamyka dla nich granicę. Tysiące Rosjan nie wjadą do kraju

Nie może być tak, że jednego dnia zabijasz ludzi, a następnego wypoczywasz w cywilizowanej Europie – podkreślił szef estońskiego resortu Igor Taro. W jego ocenie uczestnicy agresji odpowiadają za przemoc, grabieże i zniszczenia. A Europa nie powinna być dla nich miejscem odpoczynku.

Estończycy argumentują też kwestiami bezpieczeństwa. Przypominają doświadczenia z wcześniejszych rosyjskich wojen, m.in. w Afganistanie i Czeczenii. Według nich część powracających z frontu weteranów trafiała później do przestępczości zorganizowanej. Tallin uważa więc, że zamknięcie granic to działanie prewencyjne.

Temat nie pojawił się nagle. Estonia podnosiła go już w 2025 roku podczas spotkań z partnerami z UE. W styczniu objęła zakazem pierwszą grupę około 200 żołnierzy. Teraz lista jest już kilkukrotnie dłuższa. Władze kraju podkreślają, że sankcje wobec Rosji jako państwa to jedno, ale konsekwencje powinni ponosić również uczestnicy wojny.

Estonia zaostrza kurs wobec Rosji. Ukraina przyklaskuje i apeluje do UE

Według estońskich danych w agresji przeciwko Ukrainie mogło brać udział nawet 1,5 mln obywateli Rosji, a około 640 tys. nadal przebywa na froncie. Jednocześnie w samej Rosji rośnie liczba brutalnych przestępstw. To najwyższy poziom od ponad 15 lat. Władze Estonii wskazują, że część problemu wiąże się z powrotem z wojny osób wcześniej skazanych.

Do sprawy mocno włączył się też Kijów. Minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha pilnie zaapelował do państw UE o wprowadzenie całkowitego zakazu wjazdu dla Rosjan uczestniczących w agresji. "Należy wprowadzić całkowity zakaz wjazdu do całej UE dla obywateli Rosji, którzy brali udział w rosyjskiej agresji na Ukrainę" – napisał na platformie X.

Szef ukraińskiej dyplomacji przekonuje, że chodzi przede wszystkim o bezpieczeństwo państw europejskich. Jego zdaniem zakaz miałby też działać odstraszająco. Każdy Rosjanin podpisujący kontrakt na udział w wojnie powinien wiedzieć, że może to oznaczać dożywotni zakaz wjazdu do Europy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj