Przyjęcie dwóch nowych członków wymaga zgody wszystkich państw członkowskich Sojuszu, a Turcja należy do strategicznie i wojskowo najistotniejszych państw NATO.

O co Turcja ma pretensje do Szwecji

Reklama

Ankara argumentuje, że Szwecja wspiera członków Partii Pracujących Kurdystanu (PKK), ale skandynawski kraj zaprzecza. Szacuje się, że od 1984 roku w walkach pomiędzy wspomnianą organizacją a rządowymi oddziałami zginęło 30-40 tys. osób.

PPK jest klasyfikowana jako organizacja terrorystyczna m. in. przez USA, Kanadę, Australię oraz UE. W rzeczywistości Szwecja nadała jej taki status już w 1984 roku. Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdoğan utrzymuje jednak, że kandydat do NATO wspiera członków separatystycznego podmiotu i zapewnia im ochronę. Szwedzki rząd zaprzecza, podkreślając, że popiera jedynie Kurdów, którzy nie są powiązani z organizacją.

Sprzeciw wobec członkostwa Finlandii ma trochę inny charakter. W kraju tym żyje znacznie mniejsza kurdyjska populacji niż w sąsiedzkim kraju, ale polityka zagraniczna obu jest podobna. Zarówno Szwecja jak i Finlandia zablokowały w 2019 roku sprzedaż uzbrojenia do Turcji w czasie jej wojskowego starcia z kurdyjskimi grupami w Syrii.

Geopolityczna sytuacja na Bliskim Wschodzie

Erdogan domaga się od Szwecji ekstradycji osób z tureckiej listy osób oskarżonych o terroryzm. Chce także, by oba kraje publicznie wyrzekły się PPK i powiązanych z nią sił oraz zniosły zakaz eksportu broni do Turcji.

Blisko 20 proc. tureckiej populacji to Kurdowie, którzy stanowią etnicznie odrębną społeczność, wyróżniającą się językiem, obyczajami oraz wyznaniem (to głównie sunnici). Stanowią mniejszość w Turcji, Syrii, Iraku oraz Iranie i we wszystkich tych krajach są marginalizowani, prześladowani, a nawet bywają ofiarami przemocy.

Problem polega na tym, że kurdyjskie oddziały powiązane z PKK odgrywają ważną rolę w walce z ISIS na terytorium Syrii oraz są wspierane przez USA, UE i Szwecję. Często prowadzą zbrojne walki z Turcją. Wiele krajów UE traktuje kurdyjskie oddziały walczące z ISIS jako sojuszników, co wzmaga napięcia na linii Zachód-Turcja.

Co Turcji nie podoba się w stosunku Szwecji do Kurdów?

Poza jej liberalną polityką wobec uchodźców, aktywistów i dysydentów chodzi o sposób, w jaki oba kraje definiują terroryzm. Ankara atakuje różne grupy Kurdów, również te, które nie są powiązane z PKK, a Szwecja ma długą historię związków z tą społecznością. Szwecja popiera też członków kurdyjskich organizacji, a przede wszystkim polityczne skrzydło syryjskiej części PKK (nazywanej PYD). Według Turcji to jedna i ta sama organizacja. Skandynawski kraj finansuje także kurdyjskie grupy działające w Syrii.

Czy Turcja zablokuje rozszerzenie NATO

Duża część analityków uważa, że Szwecja nie pójdzie na daleko idące ustępstwa wobec Turcji przed wrześniowymi wyborami. Przeważają także głosy, że Ankara nie zablokuje wejścia nordyckich państw do NATO, a jedynie wykorzysta nadchodzące negocjacje do osiągnięcia pewnych korzyści w polityce wewnętrznej.