Rosja chce chaosu. Ewentualna normalizacja stosunków pomiędzy Armenią i Azerbejdżanem to zła wiadomość dla Putina

Władimir Putin
Władimir Putin/PAP/EPA
Ewentualna normalizacja stosunków pomiędzy Armenią i Azerbejdżanem to zła wiadomość przede wszystkim dla Rosji. W jej interesie leży bowiem region pogrążony w sporach i chaosie

Cały region zyskuje właśnie niespodziewaną szansę na prozachodni zwrot. Być może ostatnią, bo jeśli nie uda się tym razem, to mało prawdopodobne, by obecna koniunktura rychło się powtórzyła. Tworzy ją przede wszystkim słabość Rosji. Przez ostatnie stulecia to jej przewaga nad innymi regionalnymi graczami, zarówno militarna, jak i ekonomiczno-polityczna, zapewniała północnemu mocarstwu panowanie nad górzystym przesmykiem pomiędzy morzami Czarnym i Kaspijskim. Miejscem szczególnym: strefą odwiecznego styku między religiami i cywilizacjami, Wschodem i Zachodem, Północą i Południem.

 
 
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Witold Sokała
Witold Sokała
specjalista bezpieczeństwa, Uniwersytet J. Kochanowskiego w Kielcach, ekspert fundacji Po.Int oraz Nowej Konfederacji, Fot. Wojtek Górski
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRosja chce chaosu. Ewentualna normalizacja stosunków pomiędzy Armenią i Azerbejdżanem to zła wiadomość dla Putina »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj