Czy Putin zaatakuje Polskę? Jest nowy sondaż

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
21 lutego 2024, 20:00
[aktualizacja 21 lutego 2024, 21:16]
Putin - Rosja
Czy Władimir Putin będzie chciał zaatakować Polskę?/Forsal.pl
Od 2022 r . wzrosło poczucie zagrożenia rosyjską agresją - wynika z najnowszego sondażu United Surveys dla DGP i RMF FM.  

W sondażu zapytaliśmy, czy Władimir Putin będzie chciał zaatakować Polskę? Obecnie takie obawy ma 47 proc. Polaków i jest ich więcej niż tych, którzy mają przeciwne zdanie - 38 proc. 

Takie pytanie zadajemy od 2022 roku i wyniki poprzednich sondaży wskazują, że przybywa ankietowanych bojących się wojny. W listopadzie 2022 r., a więc po zwycięskiej ofensywie Ukraińców, było to 21 proc. badanych, w maju 2023 r. było ich 31 proc., a dziś, jak widać, liczba ta zbliża się do połowy społeczeństwa.  

Z kolei liczba osób niemających obaw spada. W 2022 r. było ich 65 proc., a w zeszłym roku - 54 proc. 

“Moim zdaniem Władimir Putin będzie chciał zaatakować Polskę”
“Moim zdaniem Władimir Putin będzie chciał zaatakować Polskę”/Patryk Koch

Kto boi się najbardziej?

Jeśli chodzi o szczegółowe wyniki badań w podziale na elektoraty, to ataku Rosji boi się 60 proc. wyborców Trzeciej Drogi i 55 proc. głosujących na PiS. Wśród elektoratu KO takie obawy ma 42 proc., a Lewicy - jedna piąta. 

Ataku boi się ponad 60 proc. kobiet i 34 proc. mężczyzn. Z kolei w podziale na wiek badanych widać korelację, że im starszy ankietowany, tym wyższy poziom obaw, natomiast jeśli chodzi o podział ze względu na miejsce zamieszkania, najwięcej obaw jest na wsi i w małych miastach. 

W naszym badaniu zapytaliśmy także, jakim wynikiem zakończy się wojna. Najwięcej odpowiedzi, bo 47 proc., padło za stwierdzeniem, że konflikt będzie trwał wiele lat i zakończy się wyniszczeniem obu krajów. 17 proc. pytanych uważa, że wygra Ukraina, nieco mniej - 14 proc., że Rosja.

Jak zakończy się agresja Rosji na Ukrainę?
Jak zakończy się agresja Rosji na Ukrainę?/Patryk Koch

Wojska rosyjskie nie stoją na naszych granicach

Zdaniem Michała Baranowskiego, dyrektora warszawskiego biura German Marshall Fund, przy zbrojącej się i stanowiącej zagrożenie dla NATO Rosji nie można wykluczyć nawet najbardziej negatywnych scenariuszy, z atakiem na Polskę włącznie. - Ale jest to scenariusz, który obecnie możemy powstrzymać - uspokaja ekspert. - To nie jest tak, że wojska rosyjskie już stoją na naszych granicach. To nie jest sytuacja, jak w listopadzie 2021 r., gdy Zachód wiedział, że za kilka tygodni wybuchnie wojna, ponieważ Amerykanie jasno o tym informowali i pokazywali dane wywiadowcze, a wokół Ukrainy było zgromadzonych prawie 200 tys. rosyjskich żołnierzy. Dziś nie ma takich danych, które by pokazywały plany i zdolności Rosjan, by dokonać takiej inwazji - wskazuje dyrektor Baranowski.

CAŁY TEKST W CZWARTKOWYM WYDANIU DGP ORAZ W RAMACH SUBSKRYPCJI CYFROWEJ »

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj