Otrucie Juszczenki, morderstwo Nawalnego. Klamra Putina, na deeskalację nie ma co liczyć

Putin Rosja
Władimir Putin/ShutterStock
Nie ma sensu się okłamywać, że w przewidywalnej przyszłości dojdzie do deeskalacji.

Putin nie uderzył w Ukrainę 24 lutego 2022 r. Swój projekt podważania państwowości sąsiada zainicjował tuż przed pomarańczową rewolucją, która rozpoczęła się jesienią 2004 r. To wtedy zdecydował o otruciu Wiktora Juszczenki. Dwadzieścia lat swojej wojny zamyka klamrą – morderstwem Aleksieja Nawalnego, który tuż przed śmiercią zrewidował swoje poglądy na aneksję Krymu, przekonując, że powinien on wrócić pod flagę Ukrainy. Patrząc z szerszej perspektywy, należy założyć, że aby osiągnąć swój cel nad Dnieprem, Rosja – niekoniecznie nawet z Putinem na czele – jest gotowa poświęcić kolejne dwie dekady na zamęczanie sąsiada. Wschodniej flance NATO daje to chwilę na przygotowanie do konfrontacji z Kremlem. Jest ona jednak nieunikniona. Pytanie tylko, kiedy nastąpi i na jaką skalę.

CAŁY TEKST W PAPIEROWYM WYDANIU DGP ORAZ W RAMACH SUBSKRYPCJI CYFROWEJ

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj