Czy Polska i Czechy wyślą żołnierzy na Ukrainę? Premierzy odpowiadają

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
27 lutego 2024, 11:41
Donald Tusk, Petr Fiala
Premier Donald Tusk (L) oraz premier Czech Petr Fiala (P)/PAP
Nie przewidujemy wysyłania naszych żołnierzy na Ukrainę - mówili we wtorek w Pradze premierzy Polski i Czech: Donald Tusk i Petr Fiala.

We wtorek premier Donald Tusk przebywa z wizytą w Republice Czeskiej; spotkał się m.in. z premierem Czech.

"My nie bierzemy pod uwagę wysyłania naszych żołnierzy na Ukrainę. Wydaje mi się, że powinniśmy rozwijać sposoby współpracy, które zaczęliśmy realizować po agresji rosyjskiej. Musimy pomagać Ukrainie bronić się przed agresją rosyjską tak, żeby cele reżimu Władimira Putina nie zostały zrealizowane. To bardzo istotne dla całej Europy, dla całej konstrukcji struktury bezpieczeństwa w globalnej skali, dla całego świata" - powiedział Fiala na wspólnej konferencji prasowej obu premierów.

Ocenił, że "musimy szukać sposobów na to, żeby Ukraina wygrała, odniosła sukces, dlatego musimy wspierać Ukrainę pod każdym, względem - militarnym, humanitarnym, finansowym".

"Musimy wspierać również prozachodnie ambicje Ukrainy, otwieramy drzwi do Unii Europejskiej. To są sprawy, które będziemy dalej wspierać i mam nadzieję, że doprowadzą do dobrych wyników. Wydaje mi się, że nie trzeba szukać nowych sposobów wspierania Ukrainy, czy zastanawiać się nad nowymi rodzajami pomocy" - dodał.

Szef polskiego rządu również zaznaczył, że "Polska nie przewiduje wysłania swoich oddziałów na teren Ukrainy".

"Mamy tu wspólne stanowisko, a mówią tu o tym premierzy krajów, które zaangażowały się bardzo, o wiele bardziej, niż większość państw, w pomoc Ukrainie w jej wysiłku zbrojnym. Uważam, że nie powinniśmy dzisiaj spekulować o przyszłości, czy zdarzą się takie okoliczności, które zmienią to stanowisko, dzisiaj powinniśmy skoncentrować się tak, jak to robi rząd polski, czy rząd czeski, żeby maksymalnie wesprzeć Ukrainę w jej wysiłku zbrojnym" - wskazał Tusk.

"Gdyby wszystkie państwa Unii Europejskiej zaangażowały się w pomoc Ukrainie, tak, jak to robi Polska czy Czechy, to być może nie byłoby w ogóle potrzeby dyskutowania o innych formach wsparcia Ukrainy" - podkreślił.

Jak mówił, "my w Polsce będziemy niedługo wydawali 4 proc. PKB na obronność". "Jesteśmy pod tym kątem na pierwszym miejscu w NATO, a zbroimy się także po to, żeby skuteczniej pomagać Ukrainie w jej wysiłku zbrojnym" - zaznaczył szef polskiego rządu.

Dodał, że podczas spotkania premierzy uzgodnili "zasady współpracy na rzecz zakupów amunicji i współpracy, jeżeli chodzi o inicjatywę czeską".

W Paryżu toczyły się w poniedziałek wielostronne rozmowy plenarne poświęcone wojnie w Ukrainie i wsparciu dla tego kraju. W drugą rocznicę inwazji rosyjskiej na Ukrainę prezydent Francji Emmanuel Macron zaprosił przywódców, by rozmawiać o wzmocnieniu współpracy na rzecz wsparcia dla Kijowa.

"Najbardziej żarliwa dyskusja toczyła się wokół kwestii wysłania żołnierzy na Ukrainę i tutaj też nie było absolutnie porozumienia" - powiedział prezydent Andrzej Duda na konferencji po spotkaniu w Pałacu Elizejskim. "Te zdania są różne" - dodał. Dwukrotnie podkreślił, że "absolutnie takich decyzji nie ma". 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj