Migracje nas nie ominą. Uczmy się na błędach Zachodu

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
16 kwietnia 2024, 07:35
Imigranci w Niemczech
Problem migracji dotyczy całej UE/shutterstock
W trakcie polskiej prezydencji rząd stoi przed szansą wprowadzenia tematu strategii migracyjnej do unijnych priorytetów

Przełom nastąpił w 2015 r. – od tego momentu co roku więcej ludzi napływało nad Wisłę, niż wyjeżdżało z kraju. Dodatnie saldo migracji w ostatnich latach z nadwyżką wyrównało odpływ pracowników, z jakim mierzyliśmy się po przystąpieniu do Unii Europejskiej i otwarciu rynku pracy w Wielkiej Brytanii, Niemczech czy Holandii. Ale polskie problemy demograficzne będą się pogłębiać, bo społeczeństwo się starzeje, a bezrobocie jest niskie. Polska nigdy nie doczekała się strategii migracyjnej. Tymczasem, jak wskazuje raport, „migracja z Ukrainy znacznie tylko przyspieszyła moment, w którym w homogenicznym – w porównaniu z innymi krajami europejskimi pod względem etnicznym – społeczeństwie, pojawiły się do rozstrzygnięcia ważne decyzje dotyczące polityki migracyjnej, integracji imigrantów w społeczeństwie itd.”.

CAŁY TEKST W PAPIEROWYM WYDANIU DGP ORAZ W RAMACH SUBSKRYPCJI CYFROWEJ 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj