W obawie przed Rosją kraj wkopuje się w ziemię. Szykują się na najgorsze

Schron
W obawie przed Rosją kraj wkopuje się w ziemię. Szykują się na najgorsze/ShutterStock
Rosyjskie naloty na ukraińskie miasta, niszczenie szpitali i budynków cywilnych spowodowały, że kolejny europejski kraj powraca do rozwiązań, o jakich zapomniał po zimnej wojnie. Rozpocząć ma się masowa budowa schronów, z których część przystosowana będzie do ochrony nawet przed atakiem jądrowym.

W Polsce dyskusja o toczy się niemal od trzech lat, kiedy to pierwsze zaczęły spadać na ukraińskie miasta. Przeprowadzony wówczas przegląd takich konstrukcji jasno pokazał, że w razie czego po prostu nie mamy się gdzie schować, a do podobnych wniosków doszli w Norwegii. I zamiast gadać, zaczęli działać.

Norwegia chce wkopać się w ziemię

Norweskim politykom wydawało się dotychczas, że ich kraj jest w miarę bezpieczny, ale coraz bardziej spowodowały, że zmienili zdanie. Oznajmili to dziennikarzom premier Jonas Gahr Støre i minister sprawiedliwości, Emilie Enger Mehl, przedstawiając

- Wokół nas jest bardziej niepewnie. Musimy zadbać o ludność cywilną na wypadek „najgorszej sytuacji” w postaci W takim razie schrony są jednym ze środków ochronnych, których potrzebujemy – przyznała minister Mehl, cytowana przez telewizję NRK.

W raporcie znalazł się między innymi zapis o zmianie podejścia do budowy schronów, w których miejsca powinny znaleźć się dla jak największej liczny Norwegów. Pomóc w tym ma zmiana przepisów, w myśl których każdy nowy budynek o łącznej będzie musiał być wyposażony w schron.

- Musimy być przygotowani na to, że w najgorszym przypadku może dojść do poważnego kryzysu lub wojny, a schrony będą nam potrzebne – powiedziała minister.

Schron bombowy w piwnicy, a nawet na stacji

Rząd proponuje również wprowadzenie dwóch rodzajów schronów. Pierwsze, wyposażone we własne agregaty, filtry i specjalistyczny sprzęt, miałyby przystosowane być do . Drugie zaś, urządzane w już istniejących obiektach, nie będą musiały spełniać aż tak restrykcyjnych wymogów.

- Mogą to być , które również pełnią ważną i szczególną funkcję w naszym codziennym życiu – mówiła norweska minister.

W Norwegii z budową schronów pod nowymi budynkami pożegnano się w 1998 roku, a obecne przepisy mają przypominać te, funkcjonujące jeszcze Norwescy politycy nie ukrywają, że pewną inspiracją, by wrócić do starych czasów, jest właśnie wojna na Ukrainie.

- Dużo się nauczyliśmy o nowoczesnej wojnie i widzimy również, że do ochrony cywilów. Musimy mieć to również w Norwegii i musi to być częścią przygotowania kraju na przyszłość – mówi Mehl.

Norweska branża deweloperska obawia się jednak, aby wymóg budowania schronów nie stał się obowiązkiem dla każdego, nawet indywidualnego projektu. Ostrzega, że jeśli tak się stanie, koszty inwestycji poszybują w górę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
oprac. Wojciech Kubik
Dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej specjalizujący się w tematyce obronności i bezpieczeństwa.
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraW obawie przed Rosją kraj wkopuje się w ziemię. Szykują się na najgorsze »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj