Trump żąda zwrotu broni. Już nie chce, by wpadła w ręce Rosjan

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
21 stycznia 2025, 14:21
[aktualizacja 21 stycznia 2025, 15:45]
afganistan, ewakuacja
Trump żąda zwrotu broni. Już nie chce, by wpadła w ręce Rosjan/PAP/EPA
Szybko okazało się, że Donald Trump ma ambicje nie tylko na nowo ułożyć relacje z bezpośrednimi sąsiadami, ale też sięgnąć dalej, aż do Azji. Na jego celowniku znów znalazł się Afganistan. Chce odzyskać to, co USA straciły w tym kraju z chwilą, gdy ostatnim razem Trump opuszczał Biały Dom.

Oczy całego świata zwrócone są teraz na pierwsze poczynania nowego amerykańskiego prezydenta, który zapowiada, że na różne sposoby postara się przywrócić USA ich wielkość. W swych zapowiedziach nie zapomniał o Afganistanie.

Trump żąda zwrotu broni. Na razie z jednego kraju

Tocząc przez wiele lat wojnę z afgańskimi Talibami, USA wydały na jej prowadzenie straszne pieniądze, a to właśnie Donald Trump za swej pierwszej prezydentury podjął decyzję o wycofaniu amerykańskich wojsk z jego kraju. Jej realizacja przypadła jednak już na czasy Joe Bidena i szybko cały świat obiegły zdjęcia chaosu, jaki zapanował w tym kraju. Finansowana dotychczas przez USA rządowa armia afgańska rozpadła się w kilka dni, a zachodnie siły ledwo dały radę w pośpiechu ewakuować się z lotniska w Kabulu. Uciekając, w rękach Talibów pozostawiono całą masę zachodniego sprzętu, o który teraz Trump zamierza się upomnieć.

O swym planie powiedział 19 stycznia, podczas przemówienia w Waszyngtonie, krytykując jednocześnie sposób, w jaki administracja Joe Bidena przeprowadziła ewakuację z Afganistanu. Jak informuje portal Army Recognition, Trump miał jednocześnie zapowiedzieć, że wszelka dalsza pomoc dla Afganistanu uzależniona będzie od zwrotu uzbrojenia do USA. A jest co zwracać.

Z opublikowanego w 2022 roku raportu Departamentu Stanu USA wynika, iż Talibowie przejęli amerykańską broń o łącznej wartości 7 miliardów dolarów. Wyposażenie to niejednokrotnie można było oglądać podczas przeróżnych „parad zwycięstwa”, którymi Talibowie lubili się chwalić. Trumpowi teraz chodzić ma nie tylko o same pieniądze, ale też o bezpieczeństwo.

Amerykanie nie chcą, by Rosja dostała tę broń

A to, jak informuje portal Army Recognition, może być zagrożone, jeśli Talibowie dogadaliby się na przykład z Rosjanami, czy Chińczykami. I choć od ewakuacji minęły ponad 3 lata, a obawy te mogą być już nieaktualne, w USA wolą dmuchać na zimne.

„Eksperci ostrzegają, że część przechwyconej technologii, w tym bezzałogowe statki powietrzne i sprzęt komunikacyjny, może zostać udostępniona podmiotom państwowym, takim jak Chiny lub Rosja, które mogłyby badać i odtwarzać systemy, aby przeciwdziałać amerykańskiej technologii wojskowej. Istnieje również obawa, że ​​grupy bojowników spoza Afganistanu mogłyby uzyskać dostęp do tej broni, potencjalnie podsycając terroryzm na całym świecie” – ocenia Army Recognition.

Wśród porzuconych przez USA w Afganistanie maszyn zalazły się między innymi śmigłowce Black Hawk i MD 530F, wozy M1117 ASV, M113, czy M1151. Szacuje się, że samych pojazdów na miejscu pozostać mogło nawet kilka tysięcy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
oprac. Wojciech Kubik
Dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej specjalizujący się w tematyce obronności i bezpieczeństwa.
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTrump żąda zwrotu broni. Już nie chce, by wpadła w ręce Rosjan »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj