Ukraiński generał odwołany! Wojska ukraińskie wycofują się z Rosji?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
12 marca 2025, 10:48
Ćwiczenia ukraińskich żołnierzy. Donieck, 4 stycznia 2025 r.
Ćwiczenia ukraińskich żołnierzy. Donieck, 4 stycznia 2025 r./Materiały prasowe
W ostatnich dniach ukraińska armia traci kontrolę nad zajęto przez nią w sierpniu 2024 r. częścią obwodu kurskiego. W tym samym czasie niespodziewanie zdymisjonowano generała-majora Dmytra Krasilnikowa, dowódcę Operacyjnego Dowództwa „Północ”. Decyzja zapadła 7 marca, lecz dopiero teraz informacje o zmianach w dowództwie przedostały się do opinii publicznej. Sam Krasilnikow twierdzi, że nie otrzymał żadnych wyjaśnień co do przyczyn dymisji.

Nowy dowódca, nowa strategia?

Na miejsce Krasilnikowa mianowano generała Alekseja Szandara, który wcześniej pełnił funkcję zastępcy dowódcy wojsk desantowo-szturmowych Ukrainy. Zmiana na kluczowym stanowisku w czasie trwających walk na Kurskim kierunku budzi wiele wątpliwości. Sam zdymisjonowany generał zapytany o przyczyny swojej dymisji powiedział tylko: „Mam swoje przypuszczenia, ale nie chcę jeszcze o tym mówić”. Czy jest to związane z wycofaniem wojsk z kontrolowanej przez Ukrainę części Rosji? Ukraińskie źródła informują, że sytuacja na tym froncie staje się coraz trudniejsza, a siły Kijowa mogą nie być w stanie utrzymać tego odcinka.

Flagi Rosji w Sudży

Najważniejsza informacja z frontu to zdobycie centrum Sudży – miasta, w którym powiewają już rosyjskie flagi. Na dostępnych nagraniach w okolicy administracji miejskiej widoczne są symbole Sił Powietrzno-Desantowych Federacji Rosyjskiej oraz najemników Grupy Wagnera. Według relacji, które przekazuje popularny ukraiński bloger Anatolij Szarij ukraińskie siły otrzymały rozkaz odwrotu, a sytuacja staje się coraz bardziej krytyczna.

Rosyjscy korespondenci wojenni piszą, że część ukraińskich wojsk już się wycofała, pozostawiając jedynie jednostki osłonowe z wojsk obrony terytorialnej, które mają zabezpieczać odwrót. Drogi prowadzące z Sudży do ukraińskich Sum są pełne ukraińskich żołnierzy oraz porzuconego sprzętu.

Kijów tłumaczy odwrót „strategicznym posunięciem”

Podczas gdy na froncie ukraińskie wojska wycofują się w pośpiechu, Kijów prezentuje m.in. w gazecie Pas inną wersję wydarzeń. Według oficjalnych komunikatów, wyjście z Rosji jest elementem „negocjacji” i planowego działania. Ukraińscy żołnierze jednak sami przyznają, że sytuacja stała się trudna do opanowania, a ich dalsza obecność w regionie mogła potrwać „od kilku tygodni do kilku dni”.

Zdobyczny czołg Abrams w rosyjskich rękach
Zdobyty przez Rosjan niedawno w regionie Sudży, czołg amerykańskiej produkcji./Kadr z video z kanału Telegram

W obliczu trudności pojawiają się głosy, że wojska Ukrainy po prostu nie były w stanie utrzymać regionu pod naciskiem rosyjskiego natarcia, które zaczęło się 8 marca. W sieci krążą nagrania ukazujące zniszczony ukraiński sprzęt oraz pozostawione ciała żołnierzy, co dodatkowo podważa narrację o „zorganizowanym wycofaniu”. Czy dymisja generała Krasilnikowa była powiązana z tą sytuacją? Na razie pozostaje to zagadką.

Sławomir Biliński

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj