W rozmowie, która odbyła się z inicjatywy strony unijnej, Borrell poinformował o wynikach poniedziałkowego spotkania ministrów spraw zagranicznych państw UE. "Ze strony rosyjskiej podkreślono, że wzmacnianie w UE nastrojów antyrosyjskich, tworzenie pod zmyślonym pretekstem nowych problemów w relacjach z Rosją, nie jest zgodne z celem stabilizacji sytuacji w Europie" - przekazało MSZ w Moskwie.

Jak dodało, relacje z UE powinny być oparte na "równoprawnym i wzajemnym poszanowaniu interesów". W ocenie Rosji "niektóre kraje, nadające ton w Unii Europejskiej", powinny w tym celu "uznać, że nie ma alternatywy dla uczciwego dialogu prowadzonego z faktami w ręku".

Ministrowie spraw zagranicznych państw UE w poniedziałek w Luksemburgu podjęli polityczną decyzji o potrzebie nałożenia sankcji na Rosję za próbę otrucia opozycjonisty Aleksieja Nawalnego. Propozycja trafi teraz na posiedzenia grup roboczych w Brukseli. Ministrowie nie uzgodnili jednak żadnych nazwisk ani nazw organizacji, które miałyby być objęte sankcjami.

6 października Organizacja ds. Zakazu Broni Chemicznej (OPCW) potwierdziła, że wobec Nawalnego użyto substancji należącej do grupy Nowiczoków, tj. bojowych środków trujących zaprojektowanych przez naukowców z ZSRR do celów wojskowych. Rosja odrzuca oskarżenia o próbę otrucia opozycjonisty i uważa, że brak dowodów, które by o tym świadczyły. Utrzymuje także, że tego rodzaju toksyczne substancje powstają w krajach zachodnich.

Reklama

Z Moskwy Anna Wróbel (PAP)