"El Mundo": Wpływy Moskwy maleją. Rzadko kto chce być rządzony przez Rosję

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
20 kwietnia 2023, 14:38
Moskwa
Moskwa/Shutterstock
Rosja jest ostatnim imperium kolonialnym Europy, twierdzi w czwartkowej rozmowie z dziennikiem “El Mundo” amerykański socjolog kazachskiego pochodzenia Azamat Junisbai, wskazując na słabnące wpływy Kremla w związku z rosyjską inwazją na Ukrainę.

Kazachstan a Rosja

“Wiedza o rosyjskiej kolonizacji jest dziś na świecie niewielka”, uważa wykładowca socjologii na Pitzer College w kalifornijskim Claremont, przypominając, że niewiele osób ma świadomość, że blisko związany z Rosją naród kazachski dużo wycierpiał od swego sąsiada.

Przykładem prześladowań, jak zauważył, jest wywołany przez Moskwę głód w Kazachstanie w latach 30. XX w., w efekcie którego zginęło 40 proc. Kazachów.

Dodał, że podbite w XIX w. przez Rosję tereny zamieszkane przez Kazachów przez wiele lat doświadczały też zatruwania środowiska wskutek prób nuklearnych przeprowadzanych z inicjatywy Kremla.

Rosja podbija sąsiednie ziemie

Prof. Junisbai w rozmowie z hiszpańskim dziennikiem wskazał na próby zrzucania przez rosyjską opozycję winy za wojnę na Ukrainę na prezydenta Rosji Władimira Putina. Zaznaczył, że jest to duże uproszczenie, a zarazem forma ukrycia fenomenu rosyjskiego imperializmu, podbijającego przez stulecia sąsiednie ziemie.

“Rosyjska inwazja na Ukrainę sprawiła, że dziś trudno nie patrzeć na Rosję jako na siłę kolonialną”, stwierdził pochodzący z Kazachstanu socjolog, nazywając Moskwę “Wielkim Bratem” tego kraju.

“Dziś rzadko kto chce tu być rządzony przez Rosjan"

Dodał, że wraz z trwającą wojna na Ukrainie wpływy Rosji na świecie, szczególnie w Azji Środkowej maleją. “Prezydent Kazachstanu Kasym-Żomart Tokajew też próbuje je ograniczyć”, odnotował ekspert.

Podkreślił, że od czasu upadku ZSRR liczba rdzennych mieszkańców Kazachstanu wzrosła z 50 do 70 proc., a w kraju tym nasila się promowanie języka kazachskiego kosztem rosyjskiego.

“Dziś rzadko kto chce tu być rządzony przez Rosjan. Szczególnie po okropieństwach spowodowanych przez Rosję na Ukrainie”, ocenił prof. Azamat Junisbai, dodając, że Kreml wciąż jednak traktuje Kazachstan niczym swoją prowincję.

Marcin Zatyka (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj