Gonneau: Rosja postrzega wojnę jako rutynowy element dyplomacji

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
1 marca 2024, 13:35
Russian President Vladimir Putin addresses the Federal Assembly
Putin pozostaje popularny. Wszyscy w Rosji nienawidziliby słabego cara, uważa prof. Pierre Gonneau, francuski historyk specjalizujący się w dziejach Rosji/PAP/EPA
Przywódcy Rosji postrzegają wojnę jako normalny sposób prowadzenia dyplomacji – ocenił w wywiadzie dla dziennika "Le Figaro" prof. Pierre Gonneau, francuski historyk specjalizujący się w dziejach Rosji.

"Odkąd Władimir Putin doszedł do władzy, nastąpił wzrost liczby konfliktów, z mniej lub bardziej stałym stanem wojny" – zauważył historyk, komentując czwartkowe orędzie Putina.

Mity współczesnej Rosji

Jak podkreślił, Putin w żadnym momencie swojego przemówienia nie wspomniał o zakończeniu wojny. "Dziś dla Putina lepiej jest powiedzieć, że wojna może trwać, niż stwierdzić, że musi się szybko zakończyć" – zaznaczył Gonneau.

Według historyka rosyjski przywódca musi kultywować mit niezwyciężonej Rosji, nawiązując m.in. do bitwy pod Stalingradem podczas II wojny światowej, a "imperium nie może istnieć bez wojny".

Putin stara się uosabiać mit cara jako mściciela i orędownika na rzecz sprawiedliwości. Na przykład, kiedy doszedł do władzy, prowadził narrację dotyczącą rozprawy z oligarchami – ocenił znawca dziejów Rosji.

"Korupcja, tak naprawdę, nie zmniejszyła się, ale postawa przywódcy-obrońcy przemawia do ludności, podobnie jak wielkie kampanie antykorupcyjne w Chinach, gdzie wielcy dygnitarze zostali przyparci do muru" – wyjaśnił Gonneau.

"Car Władimir" jest wszechmocny

"Do tego dochodzi reputacja Putina jako +szachisty+, który wie wszystko i zna ruchy swoich wrogów. I choć reżim się zestarzał, Putin pozostaje popularny. Wszyscy (w Rosji) nienawidzą słabego cara" – dodał.

W jego ocenie na Zachodzie trudno wyobrazić sobie wojnę imperiów, która trwa na Ukrainie od 2022 roku. Z kolei "rosyjscy przywódcy postrzegają wojnę jako normalny, akceptowalny i powszechny sposób prowadzenia dyplomacji" – ocenił.

Ryzyko konfliktu nuklearnego rośnie

W wygłoszonym w czwartek corocznym orędziu do narodu rosyjski dyktator Władimir Putin ostrzegł przed niebezpieczeństwem konfliktu nuklearnego w przypadku wprowadzenia wojsk NATO na Ukrainę.

Powtórzył też wcześniejsze oskarżenia Kremla, że Zachód chce zniszczyć Rosję od środka i ostrzegł, że Rosja nie pozwoli nikomu ingerować w swoje sprawy wewnętrzne. W związku z przystąpieniem Finlandii i Szwecji do NATO zapowiedział wzmocnienie Zachodniego Okręgu Wojskowego Rosji. 

mrf/ szm/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj