Bezprecedensowy pokaz siły w Azji. Blisko 100 chińskich okrętów wojennych na morzu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
4 grudnia 2025, 16:00
[aktualizacja 5 grudnia 2025, 07:35]
Warship,Close-up,On,The,Background,Of,The,Chinese,Flag.,Protection
Niepokój w Azji. Blisko 100 chińskich okrętów na morzu – pokaz siły bez precedensu/Shutterstock
Chiny rozmieściły w ostatnich dniach na wodach Azji Wschodniej blisko 100 okrętów wojennych i straży przybrzeżnej. Według ekspertów to największa w historii demonstracja siły morskiej, jaką przeprowadził Pekin. Jest to wyraźna eskalacja napięcia, w toku trwającego kryzysu dyplomatycznego z Japonią.

Dziesiątki chińskich okrętów na morzach Azji Wschodniej

Chińskie jednostki – jak podaje agencja Reuters, powołując się na cztery źródła i raporty wywiadowcze – rozmieszczono na szerokim obszarze – od Morza Żółtego, przez Morze Wschodniochińskie, aż po sporne regiony Morza Południowochińskiego i Pacyfiku.

Choć obecnie liczba okrętów spadła do ponad 90, w szczytowym momencie, na początku bieżącego tygodnia, było ich ponad 100. Według cytowanych źródeł, skala operacji przewyższa masową mobilizację z grudnia 2024 roku, która skłoniła Tajwan do podniesienia poziomu alertu.

To reakcja na słowa szefowej rządu Japonii?

Jak twierdzi jeden z rozmówców agencji, wzmożony ruch okrętów rozpoczął się po 14 listopada, czyli tydzień po wypowiedzi japońskiej premierki Sanae Takaichi. Stwierdziła ona, że ewentualny atak Chin na Tajwan mógłby stanowić dla Japonii "zagrożenie egzystencjalne", co uzasadniałoby reakcję jej armii. Poza tym Pekin jest również rozgniewany zapowiedzią Tajwanu o zwiększeniu wydatków na obronność aż o 40 mld dolarów.

W ubiegłym tygodniu groźby Pekinu wywołała też zapowiedź Japonii o rozmieszczeniu na wyspie, położonej 100 km od Tajwanu, pocisków ziemia-powietrze. Rzecznik chińskiego biura ds. Tajwanu, ocenił wtedy, że "jest to prowokowanie konfrontacji militarnej" i ostrzegł, że ChRL "zmiażdży" każdą próbę ingerencji w sprawy wyspy. 

Jedni biją na alarm, ale Tajwan uspokaja 

Źródła agencji są podzielone, co oznacza nadzwyczajna aktywność marynarki wojennej Chin. Jedno z nich określiło działania Pekinu jako "bezprecedensowe" i "tworzące ryzyko wybuchu konfliktu", podczas gdy inne oceniają je jako rutynowe ćwiczenia.

Tajwan oświadczył, że monitoruje sytuację i jest w stanie zapewnić, iż bezpieczeństwo narodowe nie zostanie zagrożone. Co istotne, według źródeł i raportów wywiadowczych, liczba chińskich okrętów w pobliżu samego Tajwanu nie wzrosła znacząco. Ministerstwo Obrony Chin nie odpowiedziało na prośbę Reutersa o komentarz. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj