W codziennej aktualizacji wywiadowczej przypomniano, że obchody miały miejsce w dwa dni po inauguracji kolejnej prezydenckiej kadencji Władimira Putina, który obserwował centralną paradę w Moskwie. Poinformowano też, że w 24 miastach, głównie tych, które leżą w obwodach graniczących z Ukrainą, parady odwołano ze względów bezpieczeństwa, podczas gdy rok wcześniej odwołano je w 21 miastach.

Brak regularnego wojska i uzbrojenia

Zwrócono uwagę, że znowu odbył się przelot samolotów - w którym wzięło udział dziewięć samolotów Su-30SM i MiG-29 oraz sześć Su-25 - ale moskiewska parada była mniejsza, jeśli chodzi o skalę i pokazano na niej mniej nowoczesnego sprzętu niż przed wojną.

Reklama

Spośród 30 jednostek maszerujących w paradzie, dwie trzecie wywodziło się z akademii wojskowych lub z grup młodzieżowych bądź weteranów. Uczestniczyły w niej także grupy funkcjonariuszy bezpieczeństwa wewnętrznego oraz służb ratunkowych. Łącznie wzięło w niej udział 9000 kadetów, weteranów i członków sił zbrojnych, podczas gdy w 2023 roku liczba ta wynosiła 8000, natomiast w ostatniej przedwojennej paradzie, w 2021 roku - 11 tys.

Gdzie się podziały wszystkie czołgi?

Dodano, że choć w paradzie przejechało 61 pojazdów wojskowych, nie było pojazdów opancerzonych i gąsiennicowych. Pochodzący z czasów II wojny światowej czołg T-34, który tradycyjnie otwiera paradę, był w tym roku jedynym czołgiem podstawowym, podczas gdy w moskiewskiej paradzie w 2020 roku brało udział 20 takich maszyn.

"Wobec znaczących strat rosyjskich w personelu i sprzęcie w efekcie wojny na Ukrainie, nie było okoliczności dla Rosji, by wykorzystać paradę do zademonstrowania swojej siły militarnej" - zaznaczyło brytyjskie ministerstwo obrony.

bjn/ adj/