Rosja nie zakończy wojny w Ukrainie. Wiadomo, do kiedy Moskwa chce prowadzić działania

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
4 stycznia 2025, 10:40
Moskwa Rosja Kreml
Rosja nie zakończy wojny w Ukrainie. Wiadomo, do kiedy Moskwa chce prowadzić działania/ShutterStock
Rosja gromadzi i dystrybuuje zasoby umożliwiające jej prowadzenia wojny na Ukrainie do 2027 roku - powiedział szef Centrum Zwalczania Dezinformacji przy Radzie Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy Andrij Kowalenko, cytowany w sobotę przez agencję UNIAN.

"Analizuję nie tylko wypowiedzi Putina, ale także pracę kompleksu wojskowo-przemysłowego Rosji, potencjał gospodarczy tego kraju oraz nacisk kładziony na obronność i kontynuację działań wojennych w całym roku 2025" - wyjaśnił Kowalenko.

Rosja chce obwinić Ukrainę za brak rozejmu

"Rosjanie zrobią wszystko, co w ich mocy, aby obwinić Ukrainę za brak rozejmu czy porozumienia, przygotowując środki na prowadzenie dalszych działań zbrojnych. Mam nadzieję, że dostrzegliśmy to nie tylko my, ale też nowa administracja Donalda Trumpa i Unia Europejska" - dodał dyrektor Centrum Zwalczania Dezinformacji.

Negocjacje z Rosją jedynie siłą

Zauważył, że prezydenta Rosji można zmusić do negocjacji "jedynie siłą" i muszą to zrobić kraje, które "wspierają działania Kremla, w szczególności Chiny". "Jeśli uda się zaangażować w negocjacje Pekin, ale nie po stronie Moskwy, retoryka Rosji ulegnie zmianie. Kreml nie będzie w stanie utrzymać intensywności wojny z Ukrainą bez pomocy w obchodzeniu sankcji" - ocenił Kowalenko.

W raporcie opublikowanym pod koniec grudnia amerykański Instytut Studiów nad Wojną (ISW) zwrócił uwagę, że Władimir Putin "odrzucił sugestię zespołu prezydenta elekta USA Donalda Trumpa, zgodnie z którą członkostwo Ukrainy w NATO zostałoby opóźnione o co najmniej dekadę, a Rosja zgodziłaby się zakończyć wojnę przeciwko Ukrainie".

Kellogg: Oba kraje są wykończone walkami

Gen. Keith Kellogg, którego Donald Trump wybrał na specjalnego wysłannika ds. Ukrainy i Rosji, przyznał wcześniej, że oba kraje "są wykończone walkami".

"To jest, jak walka w klatce. Masz dwóch zawodników i obaj chcą się poddać. Potrzebujesz tylko sędziego, który ich rozdzieli. I myślę, że prezydent Donald Trump może to zrobić" - powiedział Kellogg w wywiadzie dla telewizji Fox Business. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj