Chiny zażądają od Rosji Syberii? Wyciekł tajny dokument. Moskwa boi się działań Pekinu

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
9 czerwca 2025, 08:27
[aktualizacja 9 czerwca 2025, 08:52]
 Chiny chcą zdestabilizować Tajwan? Zrzucono propagandowe broszury
Chiny zażądają od Rosji Syberii? Wyciekł tajny dokument. Moskwa boi się działań Pekinu/ShutterStock
Wiele wskazuje na to, że deklarowany sojusz Rosji i Chin nie jest tak mocny, jak mogłoby się wydawać. Redakcja "New York Times" miała uzyskać dostęp do tajnego raportu rosyjskiego wywiadu, z którego wynika, że Rosjanie postrzegają Chiny jako potencjalnego wroga. Moskwa ma świadomość, że Chińczycy aktywnie rekrutują agentów wśród rozczarowanych Rosjan, zaś FSB ocenia, że chińskie kręgi akademickie "przygotowują grunt pod roszczenia terytorialne" wobec Rosji.

Rosja boi się Chin

Dziennik pokazał dokument przedstawicielom sześciu zachodnich wywiadów, którzy uznali go za autentyczny. Zgodnie z nim w Federalnej Służbie Bezpieczeństwa (FSB) istnieje tajny wydział, zajmujący się zagrożeniem ze strony Chin.

Jak stwierdzono w uzyskanej przez "NYT" notatce, chińskie służby wywiadowcze aktywnie próbują rekrutować rosyjskich agentów, zdobyć dostęp do tajnej technologii wojskowej i przyciągać rozczarowanych rosyjskich naukowców.

Chiny szykują grunt pod roszczenia terytorialne wobec Rosji?

Autorzy dokumentu sądzą, że Chiny szpiegują rosyjskie wojsko na Ukrainie, aby studiować zachodnią broń i taktykę. Ponadto według FSB chińskie kręgi akademickie "przygotowują grunt pod roszczenia terytorialne" wobec Rosji, a chińskie służby wywiadowcze prowadzą rozpoznanie w Arktyce, wykorzystując w tym celu instytuty naukowe i firmy górnicze.

Z dokumentu wynika, że rosyjscy funkcjonariusze próbują ograniczyć ryzyko stwarzane przez chiński wywiad, nie powodując "negatywnych konsekwencji dla stosunków dwustronnych". Funkcjonariusze zostali ostrzeżeni, aby unikać jakiejkolwiek publicznej "wzmianki o chińskich służbach wywiadowczych jako potencjalnym wrogu".

Pekin chce pozyskać informacje od Rosjan

Z notatki powstałej najprawdopodobniej w 2023 r. wynika, że kiedy Rosja zaatakowała Ukrainę, co pochłonęło większość jej zasobów wywiadowczych, Chiny zintensyfikowały działania. Rosyjscy urzędnicy, eksperci, dziennikarze i biznesmeni mający dostęp do kręgów władzy znaleźli się na celu Pekinu. W odpowiedzi FSB poleciła swoim pracownikom podjęcie działań w celu zneutralizowania zagrożenia - w szczególności ostrzeżenie obywateli Rosji, którzy ściśle współpracują z Chinami, o ryzyku i próbach Pekinu uzyskania dostępu do strategicznie ważnych informacji.

Śledzenie Rosjan

Funkcjonariusze otrzymali również polecenie śledzenia użytkowników chińskiego komunikatora WeChat, w tym wykorzystania urządzeń hakerskich i analizy danych uzyskanych za pomocą specjalnego oprogramowania, którym dysponują rosyjskie służby specjalne.

Lęk przed Chinami

"NYT" odnotował, że choć w dokumencie dominuje lęk przed coraz potężniejszym Pekinem, to nie jest jasne, jak powszechne są te obawy w rosyjskim establishmencie. Amerykański dziennik zauważył, że nawet państwa sojusznicze regularnie szpiegują się nawzajem. "Nie ma czegoś takiego jak przyjazne służby wywiadowcze" - podkreślił Paul Kolbe, naukowiec, a wcześniej pracownik CIA.

Gazeta przypomniała, że choć Chiny mają światowej klasy naukowców, to ich wojsko nie toczyło wojny od trwającego miesiąc konfliktu z Wietnamem w 1979 r. Rezultatem jest niepokój w Chinach o to, jak ich armia poradzi sobie z bronią Zachodu w konflikcie o Tajwan lub Morze Południowochińskie. "Szczególnie interesujące dla Pekinu są informacje o metodach walki z wykorzystaniem dronów, modernizacji ich oprogramowania i metodach przeciwdziałania nowym typom zachodniej broni" - ocenili autorzy dokumentu.

Mimo podejrzeń o szpiegostwo i potencjalne ambicje terytorialne Pekinu Chiny pozostają głównym partnerem gospodarczym Rosji w obliczu presji sankcji ze strony Zachodu. To wsparcie Pekinu - w postaci zakupów ropy naftowej, mikroprocesorów, oprogramowania i komponentów podwójnego zastosowania - w dużej mierze pomogło Moskwie złagodzić cios międzynarodowej izolacji po tym, gdy Władimir Putin zaatakował Ukrainę w 2022 r.(PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj