Szef ukraińskiego wywiadu wojskowego: rośnie ryzyko użycia siły militarnej przez Rosję

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
14 kwietnia 2021, 18:42
Rosja i Ukraina
<p>Rosja i Ukraina</p>/Shutterstock
Analiza sytuacji bezpieczeństwa wokół Ukrainy świadczy o rosnącym ryzyku użycia siły militarnej przez Federację Rosyjską - oświadczył w środę naczelnik głównego zarządu wywiadu ministerstwa obrony Ukrainy Kyryło Budanow.

"Ogólnie rzecz biorąc, analiza środowiska bezpieczeństwa wokół Ukrainy świadczy o rosnącym poziomie zagrożenia zastosowania siły wojskowej ze strony Federacji Rosyjskiej" - powiedział Budanow na posiedzeniu parlamentarnego komitetu ds. bezpieczeństwa narodowego, obrony i wywiadu. Jego wypowiedź przytacza agencja Interfax-Ukraina.

Według Budanowa celem Rosji jest zatrzymanie Ukrainy w rosyjskiej strefie wpływu geopolitycznego, zmuszenie Kijowa, by odstąpił od swoich euroatlantyckich dążeń i rozwiązanie kwestii okupowanych terytoriów na warunkach Moskwy.

Główny zarząd wywiadu ocenia, że Rosja może realizować trzy warianty działań przeciwko Ukrainie. Po pierwsze, może być to demonstracja siły wzdłuż granicy państwowej Ukrainy i na okupowanym Krymie poprzez przeprowadzenie "działań o wojskowym charakterze". Po drugie, może dojść do operacji rosyjskich sił zbrojnych w celu rozwiązania problemu z wodą na Krymie wraz z zajęciem części terytorium południowych obwodów Ukrainy. Jako trzeci wariant ukraiński wywiad przedstawił prowokowanie jednostek sił zbrojnych Ukrainy do realizowania działań bojowych na tymczasowo okupowanym terytorium Donbasu, a następnie oskarżenie Ukrainy o naruszenie istniejących uzgodnień - napisał Interfax-Ukraina.

Budanow powiedział, że system dowodzenia przeciwnika działa we wzmocnionym trybie, a w marcu Siły Zbrojne Federacji Rosyjskiej nasiliły działania wywiadowcze wokół obiektów na terytorium Ukrainy.

"Takie działania są nietypowe dla tego okresu, a sformowana wokół Ukrainy grupa wojsk odpowiada wskaźnikom z początku rosyjskiej agresji wobec naszego państwa według stanu z lipca 2014 roku. Uważamy, że te działania są elementem operacyjnego kamuflowania dyslokacji wojsk, którego prawdziwym celem jest sprawdzian gotowości do operacyjnego zastosowania w przypadku podjęcia przez Kreml odpowiedniej decyzji politycznej" - wskazał.

Jak dodał Budanow, według stanu z początku marca przy granicy ukraińskiej rozlokowane były siły zbrojne Rosji w składzie dwóch armii sił powietrznych, obrony powietrznej oraz Floty Czarnomorskiej, a w stanie gotowości było 28 batalionowych grup taktycznych na orłowsko-woroneskim, dońskim i krymskim kierunku operacyjnym. Łącznie rozlokowanych było 89 tys. osób.

Według niego orientacyjnie zakończenie rozlokowywania rosyjskich sił i sprzętu w pobliżu granicy z Ukrainą i na zaanektowanym Krymie oczekiwane jest na 20 kwietnia.

"Łączna liczba składu osobowego do 20 kwietnia powinna się zwiększyć do 110 tys. osób" - ocenił Budanow.

Sztab Operacji Połączonych Sił Zbrojnych Ukrainy podał, że od początku doby w Donbasie zarejestrowano sześć przypadków naruszenia rozejmu przez prorosyjskich separatystów. Nie odnotowano strat. Dzień wcześniej siły przeciwnika naruszyły rozejm pięć razy; zginął jeden ukraiński żołnierz, a trzech zostało rannych. Przekazano, że wojskowy zginął pod miejscowością Majorsk po tym jak dron przeciwnika przeleciał przez linię rozgraniczenia i zrzucił granaty na pozycje ukraińskich sił.

 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj