Monachijska Konferencja Bezpieczeństwa. "Musimy być gotowi na najgorszy scenariusz"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
19 lutego 2022, 17:45
Liz Truss
<p>Liz Truss</p>/Shutterstock
Brytyjska minister spraw zagranicznych Liz Truss ostrzegła w sobotę podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa, że w kwestii Ukrainy "musimy przygotować się na najgorszy scenariusz", a inwazja "może się zdarzyć już w przyszłym tygodniu".

Truss powiedziała, że Rosja próbuje cofnąć czas do początku lat 90. XX wieku, a obecna sytuacja jest "jednym z najbardziej niebezpiecznych momentów dla europejskiego bezpieczeństwa. Ten najgorszy scenariusz może się zdarzyć już w przyszłym tygodniu" - oświadczyła.

"Tylko w ciągu ostatniego tygodnia widzieliśmy podwojenie dezinformacji i widzieliśmy w regionie Donbasu operacje pod fałszywą flagą. Obawiam się, że Rosja pokazuje, że nie myśli poważnie o dyplomacji" - mówiła szefowa brytyjskiej dyplomacji.

Podkreśliła, że Zachód jest gotowy, by stanąć w obronie Ukrainy. "Tym, co pokazał ten kryzys, jest to, że jesteśmy zjednoczeni. Jesteśmy przygotowani do wprowadzenia sankcji w przypadku inwazji. Jesteśmy gotowi udzielić Ukrainie wsparcia obronnego" - mówiła.

Wcześniej w sobotę na konferencji w Monachium wystąpił brytyjski premier Boris Johnson, który mówił, że jeśli Ukraina zostanie zaatakowana, będziemy świadkami "zniszczenia demokratycznego państwa", a "wstrząs odbije się echem na całym świecie". Wyraził też obawę, że konflikt zbrojny jest coraz bardziej prawdopodobny, a groźba sankcji "może nie wystarczyć, by powstrzymać rosyjską agresję".

Zastępca sekretarza gen. NATO: Rosja zwiększa siły wokół Ukrainy; jest gorzej niż przed tygodniem

Zastępca sekretarza generalnego NATO Mircea Geoana zarzucił Kremlowi w rumuńskiej telewizji Digi24 eskalację kryzysu ukraińskiego. Dodał, że Rosja świadomie zwiększa swoje siły wokół Ukrainy.

Rumuński polityk zaznaczył, że deklaracje rosyjskich władz o rzekomej deeskalacji konfliktu poprzez ograniczanie liczby wojsk mijają się z rzeczywistością, a sytuacja u granic Ukrainy “jest gorsza niż przed tygodniem”.

“Po rozmowach z europejskimi i amerykańskimi przywódcami prezydent Rosji Władimir Putin obiecywał, że zobaczymy deeskalację ze strony Federacji Rosyjskiej. Tymczasem niestety dzieje się coś zupełnie odwrotnego: rosyjskie siły zbrojne skonsolidowały się na trzech stronach ukraińskiej granicy”, powiedział Geoana.

Zastępca sekretarza generalnego NATO stwierdził, że Sojusz Północnoatlantycki jest gotowy do dialogu z Rosją w sprawie bezpieczeństwa w Europie. Zaznaczył jednak, że w ostatnich dniach nie widać, aby Kreml był skłonny do działań dyplomatycznych.

“Obserwujemy destabilizujące i prowokacyjne działania na linii demarkacyjnej w Donbasie, inicjowane przez Federację Rosyjską. Widzimy też nieprzyjemne publiczne deklaracje w sprawie odpowiedzi, które Federacja Rosyjska zamierza przekazać USA i NATO. Dostrzegamy też inne czynniki, mniej jawne, które nas martwią”, powiedział Geoana.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: RosjaUkraina
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj