W cieniu Ukrainy tli się konflikt na Bałkanach. Coraz śmielsze żądania Serbów i Chorwatów

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
22 lutego 2022, 07:40
Bałkany
<p>Bałkany</p>/ShutterStock
Kiedy oczy europejskich przywódców skierowane są przede wszystkim na Ukrainę, to w innych częściach kontynentu odżywają stare spory. W Bośni i Hercegowinie coraz śmielsze żądania wysuwają Serbowie i Chorwaci, grożąc bojkotem jesiennych wyborów

Wojnę domową w Bośni między Bośniakami (i Chorwatami) a Serbami zakończył w 1995 r. układ w Dayton, na mocy którego wyodrębnione zostały w kraju trzy regiony: Republika Serbska, Federacja Bośni i Hercegowiny i dystrykt Brczko. W ramach tej struktury Bośniacy liczą obecnie niewiele ponad połowę populacji kraju, Serbowie natomiast blisko jedną trzecią, a resztę stanowią Chorwaci oraz inne mniejszości. Zgodnie z ustaleniami z Dayton funkcję głowy państwa pełni trzyosobowe prezydium złożone z przedstawicieli głównych grup etnicznych: bośniackiej, chorwackiej i serbskiej. Władzę ustawodawczą sprawuje dwuizbowy parlament, w którym 2/3 Izby Reprezentantów wybieranych jest z terytorium Federacji Bośni i Hercegowiny oraz 1/3 z Republiki Serbskiej. Prezydium wskazuje 10-osobowy rząd, który parlament zatwierdza. Wszystkie ustalenia z Dayton zostały wypracowane po toczonej w latach 1992–1995 wojnie domowej, którą powszechnie określa się jako najbardziej krwawy konflikt w Europie od 1945 r. W wyniku działań wojennych i czystek etnicznych zginęło wówczas ok. 100 tys. ludzi, a prawie 2 mln zostało zmuszonych do migracji.

W regionie angażują się zarówno Rosja, jak i UE, a spór podsycają głównie lokalni gracze. Jednym z nich jest Milorad Dodik, który rządził Republiką Serbską przez 15 lat. Dodik określa Bośnię i Hercegowinę jako „zachodni eksperyment” i „upadłe państwo”, chce utworzenia nowych instytucji rządowych wewnątrz Republiki Serbskiej i uniezależnienia regionu od kontroli centralnej. 

Czytaj więcej we wtorkowym wydaniu Dziennika Gazety Prawnej

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj