Rosyjski ostrzał zniszczył symbol pamięci o Holokauście. Ukraińskie MSW czeka na reakcję Izraela

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
1 marca 2022, 21:52
Izrael flaga
<p>Flaga Izraela</p>/dziennik.pl
Rosyjskie pociski nie uderzyły bezpośrednio w wieżę telewizyjną w Kijowie, ale w położony obok niej budynek dyspozytorni i miejsce pamięci w Babim Jarze, w którym podczas Holokaustu wymordowano dziesiątki tysięcy Żydów - powiedział we wtorek doradca MSW Ukrainy Wadym Denysenko. Dodał, że spodziewa się reakcji Izraela.

"Chcę wyjaśnić, rosyjskie pociski nie uderzyły w samą wieżę telewizyjną. Spadły na sąsiedni budynek, w którym mieści się dyspozytornia obiektu. Pociski nie uderzyły w wieżę, ale Babi Jar - jeden z największych symboli horroru faszyzmu. Co więcej, zginęli ludzie, którzy znajdowali się na terenie pomnika ofiar Babiego Jaru" - agencja Interfax-Ukraina cytuje słowa Denysenki wypowiedziane w jednej z ukraińskich telewizji.

Rosjanie, którzy cały czas twierdzą, że na Ukrainie walczą z faszyzmem sami prezentują ten faszyzm, znieważając, wśród innych działań, pamięć zamordowanych Żydów - dodał doradca ukraińskiego ministra spraw wewnętrznych.

"Uważam, że Izrael już powinien zareagować, bo nie sposób nie reagować na tak okropne czyny. (Izrael) powinien przynajmniej wystosować notę dyplomatyczną, wezwać rosyjskiego ambasadora. We wszystkich izraelskich mediach powinno się pisać o tym, że Rosjanie ostrzeliwują miejsce pamięci w Babim Jarze i strzelają do ludzi, którzy chcieli w tych strasznych dniach oddać hołd ofiarom Babiego Jaru" - mówił Denysenko.

Pięć osób zginęło, a pięć odniosło rany we wtorkowym ostrzale wieży telewizyjnej w stolicy Ukrainy Kijowie przez siły rosyjskie - przekazała wcześniej państwowa służba ds. sytuacji nadzwyczajnych Ukrainy. Agencja Unian dodała, że ofiary to cywile, którzy znajdowali się w pobliżu obiektu. W wyniku ostrzału przerwano nadawanie sygnału telewizyjnego z wieży.

Historia się powtarza; jaki cel ma powtarzanie przez świat "nigdy więcej", gdy w Babim Jarze znów giną ludzie - napisał we wtorek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.

"Rosjanie strzelają w pamięć o ofiarach Holokaustu" - napisał z kolei premier Ukrainy Denys Szmyhal.

Wieża telewizyjna w Kijowie znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie Centrum Pamięci o Holokauście "Babi Jar".

We wrześniu 1941 roku Niemcy zaczęli dokonywać tam masowych egzekucji ukraińskich Żydów. W ciągu dwóch dni rozstrzelano prawie 34 tys. osób. Kolejne egzekucje trwały do 11 października. W tym czasie zabito jeszcze ok. 17 tys. Żydów. Później zorganizowano tam obóz koncentracyjny. Według różnych źródeł ogólna liczba rozstrzelanych w Babim Jarze w latach 1941-1943 waha się od 100 do 150 tys. osób.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj