Lorenz: Ukraina ma niewielkie szanse by zostać członkiem NATO w nadchodzącym czasie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
23 kwietnia 2023, 11:34
Ukraina NATO
Ukraina NATO/ShutterStock
Szanse na to, że Ukraina w jakiejś przewidywalnej perspektywie stanie się członkiem NATO, są dość małe; w Sojuszu nie ma w tej sprawie konsensusu, a USA nie są gotowe na objęcie Ukrainy gwarancjami bezpieczeństwa - powiedział PAP koordynator programu Bezpieczeństwo Międzynarodowe w PISM Wojciech Lorenz.

Analityk z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych został zapytany, jakie są szanse na przyjęcie Ukrainy do Sojuszu Północnoatlantyckiego. Ocenił, że w NATO nie ma pełnego konsensusu co do tego, aby Ukraina faktycznie mogła stać się jego członkiem. "Przede wszystkim USA nie są gotowe na objęcie Ukrainy gwarancjami bezpieczeństwa, tak samo jak część największych mocarstw europejskich w NATO" - dodał.

Deklaracje sprzed lat

Lorenz zauważył, że różni politycy odwołują się do deklaracji przyjętej w 2008 roku na szczycie NATO w Bukareszcie, gdzie w komunikacie znalazło się sformułowanie o tym, że Ukraina i Gruzja będą w przyszłości członkami Sojuszu. Ci politycy, dodał, poprzez to nawiązanie starają się pokazać, że nie dojdzie do żadnego porozumienia z Rosją, ani ustępstw wobec niej, polegających na mniej lub bardziej formalnym uznaniu jej strefy wpływów.

"W wymiarze faktycznym tego konsensusu nie ma i szanse na to, że Ukraina w jakiejś przewidywalnej perspektywie stanie się członkiem sojuszu, są dość małe" - ocenił.

Jak zauważył analityk, przyjęcie konkluzji z 2008 roku jest faktem politycznym, który pozwala sekretarzowi generalnemu NATO, pełniącym funkcję głównego dyplomaty Sojuszu na odwoływanie się do tej deklaracji i tym samym sygnalizowanie, że mimo prób wymuszenia przez Rosję strefy wpływów, żadnej strefy wpływów nie będzie i w przyszłości, Ukraina może stać się członkiem sojuszu.

Symbole, a nie fakty

Zapytany o zaproszenie na lipcowy szczyt NATO w Wilnie prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego podkreślił, że "to wysłanie ważnego symbolu politycznego", a sam szczyt, w jego ocenie, będzie "demonstracją poparcia sojuszników dla Ukrainy".

"To drugi szczyt po szczycie w Madrycie, który odbywa się w trakcie rosyjskiej pełnoskalowej agresji na Ukrainę, szczyt odbywający się w czasie wojny i jeszcze na dodatek już nie w państwie zachodnim, położonym daleko od działań wojennych, tylko w Wilnie, w bezpośrednim sąsiedztwie Rosji od Ukrainy" - powiedział.

W piątek sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg na konferencji prasowej przed spotkaniem grupy kontaktowej ds. Ukrainy w Ramstein zapewnił, że "wszyscy członkowie NATO zgadzają się, że Ukraina powinna stać się członkiem Sojuszu Północnoatlantyckiego". Dodał, że w tym momencie głównym celem Sojuszu jest, aby Ukraina zwyciężyła z Rosją. 

Autor: Adrian Kowarzyk

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj