Kobiety w armii? Jak najbardziej, ale inaczej... mobilizowane

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
26 grudnia 2023, 13:56
[aktualizacja 26 grudnia 2023, 13:59]
Ukraińska żołnierka
Ukraińska żołnierka/rawpixel.com
Nie warto na siłę mobilizować kobiet do armii - ocenił we wtorek major rezerwy ukraińskich sił zbrojnych Ołeksij Hetman, cytowany przez portal NV. Zadania w strefie działań zbrojnych wykonuje w szeregach ukraińskiej armii ponad 5 tys. kobiet.

Na konferencji prasowej w ubiegłym tygodniu prezydent Wołodymyr Zełenski zapowiedział, że nie podpisze ustawy o mobilizacji kobiet nawet w przypadku jej przyjęcia przez Radę Najwyższą (parlament).

Hetman podkreślił, że nie chodzi o to, by zabronić kobietom służby w siłach zbrojnych, lecz o to, że kobiety nie będą mobilizowane w taki sam sposób jak mężczyźni.

"W naszych Siłach Zbrojnych odsetek kobiet, które noszą pagony, jest większy niż w jakiejkolwiek innej armii kraju NATO. U nas kobiety bardzo aktywnie biorą udział w służbie wojskowej. Dlatego najpewniej nie warto siłą ich mobilizować" - ocenił.

Według szacunków ukraińskiego resortu obrony w siłach zbrojnych służy 60 tys. kobiet. 20 tys. z nich pełni funkcje cywilne, 40 tys. - wojskowe. W strefie działań zbrojnych zadania wykonuje ponad 5 tys. kobiet. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj