Dochodzenie koncentruje się wokół dwóch zarejestrowanych w Holandii spółek zależnych Nike - Nike European Operations Netherlands BV i Converse Netherlands BV - i dotyczy tego, czy obowiązujące w latach 2006-2015 umowy podatkowe, które zawarł z nimi holenderski rząd, są złamaniem unijnych zasad pomocy publicznej.

"Kraje członkowskie nie powinny pozwalać firmom na tworzenie złożonych struktur, które nadmiernie redukują ich podlegające opodatkowaniu dochody i dają im nieuczciwą przewagę nad konkurentami" - oświadczyła unijna komisarz ds. konkurencji Margrethe Vestager.

W wydanym oświadczeniu firma Nike "twardo zapewniła, że podlega tym samym regulacjom podatkowym, co wszystkie inne firmy działające w Holandii, i uważa, że dochodzenie Komisji Europejskiej nie ma uzasadnienia". Rząd Holandii natomiast oświadczył, że będzie w pełni współpracować z Komisją, podkreślając jednocześnie, że wszczęcie dochodzenia jeszcze nie przesądza o tym, czy niedozwolona pomoc publiczna miała miejsce.

Reklama

To nie pierwszy przypadek wątpliwości Komisji Europejskiej co do porozumień podatkowych między Holandią a wielkimi korporacjami. W 2015 r. KE orzekła, że Holandia udzieliła niezgodnych z unijnymi zasadami ulg podatkowych sieci kawiarni Starbucks, co doprowadziło do tego, iż musiała ona zwrócić 25,7 milionów euro. Komisja bada też porozumienia zawarte przez rząd holenderski z Ikeą.

Tego typu dochodzenia mogą skutkować bardzo dotkliwymi karami finansowymi. W 2016 r. KE uznała, że Irlandia udzieliła nadmiernych ulg podatkowych firmie Apple, wskutek czego amerykańska firma musiała zwrócić 14,3 miliarda euro, a w 2017 r. Amazon musiał oddać władzom Luksemburga 282,7 mln euro.

>>> Czytaj też: Google wyprowadził 20 miliardów euro do raju podatkowego na Bermudach