Wydawana w Madrycie gazeta przypomina, że dotychczas premier zapowiadał, że Hiszpania zamierza odebrać pierwszą część pieniędzy z funduszu pomocowego już w grudniu 2020 r. Podobne deklaracje składała wicepremier i minister ds. gospodarczych i transformacji cyfrowej Nadia Calvino.

W rozmowie z rozgłośnią RNE z 19 października przedstawicielka rządu wyjaśniła, że Hiszpania przed 2023 r. nie zamierza odbierać z unijnego programu odbudowy kwoty 68 mld euro, zarezerwowanej dla niej w kredytach, a jedynie część pomocy z przeznaczonych dla tego kraju bezzwrotnych subsydiów. Te docelowo mają wynieść 72 mld euro.

Reklama

Według powołującego się na rządowe dokumenty dziennika, Madryt ustalił z Komisją Europejską, że warunkiem odebrania środków z unijnego programu będzie rozpoczęcie wdrażania reform w ośmiu obszarach. "El Pais" zauważa, że jednym z najtrudniejszych zadań będzie obniżenie 17-procentowego bezrobocia oraz modernizacja administracji publicznej.

Rząd Hiszpanii zobowiązał się też m.in. do utworzenia dodatkowego funduszu składek emerytalnych, do którego środki będą trafiały zarówno od pracodawców, jak i z budżetu państwa. Inne reformy obejmują walkę z wczesnym porzucaniem edukacji przez młodzież, zwiększenie wydatków na badania naukowe, a także usprawnienie pracy służby zdrowia, administracji regionalnej oraz wymiaru sprawiedliwości.

Marcin Zatyka(PAP)