Związkowcy z „Solidarności” przed TSUE: Traktują nas jak bydło. Wszędzie zasieki jak podczas wojny

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
22 października 2021, 11:11
[aktualizacja 22 października 2021, 12:10]
Luksemburg, Luksemburg, 22.10.2021. Uczestnicy manifestacji związkowców przed siedzibą Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu, 22 bm. Protest dot. sytuacji kopalni i elektrowni Turów. (amb) PAP/Mateusz Marek
<p>Luksemburg, Luksemburg, 22.10.2021. Uczestnicy manifestacji związkowców przed siedzibą Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu, 22 bm. Protest dot. sytuacji kopalni i elektrowni Turów. (amb) PAP/Mateusz Marek</p>/PAP
Po ponad dwóch godzinach od oficjalnego rozpoczęcia zakończyła się demonstracja związkowców z NSZZ "Solidarność" przed Trybunałem Sprawiedliwości UE w Luksemburgu. Piątkowa manifestacja była protestem przeciwko postanowieniom TSUE w sprawie kopalni węgla kamiennego Turów.

Protest miał pokojowy przebieg. Według organizatorów w demonstracji wzięło udział nieco ponad 2 tys. osób. Związkowcy manifestowali przed siedzibą TSUE, skąd przemaszerowali pod ambasadę Czech w Luksemburgu.

"W wyniku jednoosobowej absolutnie bezdusznej decyzji TSUE o zamknięciu kopalni Turów stajemy w obliczu utraty setek tysięcy miejsc pracy, paraliżu całego regionu, wepchnięcia nas i naszych rodzin w nędzę energetyczną. Nigdy nie pozwolimy się traktować jak polityczni zakładnicy. Jesteśmy zmuszeni bronić naszych praw i miejsc pracy w każdy dostępny dla nas sposób. Stąd ten protest" - wyjaśniali swoje stanowisko w ulotkach protestujący.

Demonstracja została zorganizowana przez Krajowy Sekretariat Górnictwa i Energetyki NSZZ "Solidarność" i Komisję Międzyzakładową NSZZ "Solidarność" KWB Turów.

"Traktują nas jak bydło"

„Traktują nas jak bydło. Dosłownie. Wszędzie zasieki z drutu kolczastego. Jak podczas wojny. Z tego co wiem, to nielegalne" – powiedział PAP jeden z protestujących.

Inny zwrócił uwagę na ograniczenia, związane z wjazdem do Luksemburga. „Wymyślili sobie, że każdy musi mieć dokument sanitarny, albo robić test na miejscu. Robili wszystko, żeby utrudnić manifestację” – zauważył.

Szef NSZZ „S” przed TSUE: Wygląda tu tak, jakbyśmy byli na granicy z Białorusią

Jak na granicy z Białorusią – tak w rozmowie z PAP podsumował zasieki i płoty, ustawione w dzielnicy Kirchberg, gdzie znajdują się siedziby instytucji unijnych, przewodniczący NSZZ „Solidarność” Piotr Duda.

„Wygląda to tak jakbyśmy byli na granicy z Białorusią. Petycji nie odbierają. Wczoraj umówiliśmy się, że odbiorą petycję. Zostawiliśmy ją więc w tym płocie, który bardziej przydałby się na naszej granicy z Białorusią. Można by go pożyczyć. Przydałby się” – powiedział PAP przewodniczący „S” Piotr Duda.

„Tak nas traktują. Najpierw podejmują jednoosobowo decyzje de facto o likwidacji tysięcy miejsc pracy, a później tchórze nie chcą wyjść odebrać petycji. Zostawiliśmy im petycję i zabezpieczenie zamknięcia tego Trybunału Niesprawiedliwości” - dodał Duda.

Z Luksemburga Artur Ciechanowicz (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj