Morawiecki poinformował na konferencji prasowej, że w przyszłym tygodniu wyjdzie pierwszy transport broni defensywnej za naszą wschodnią granicę. Podkreślał, że bezpieczna Ukraina to europejska i polska racja stanu - podkreślił.

Szef rządu mówił, że oglądał w tarnowskiej fabryce najnowszy sprzęt. Według niego sprzęt ten budzi ogromną dumę, "kiedy się zobaczy, jakiego typu wynalazki polskie mogą mieć zastosowanie na polu bitwy".

Reklama

Premier zaznaczył, że współczesne pole bitwy to coraz więcej automatów, robotyki, a także dronów, ale także - jak podkreślił - sprzęt, który przeciwdziała tego typu najnowszej broni po drugiej stronie.

"Cieszę się, że mamy coraz więcej takich również polskich inżynierów, takich zakładów jak te tutaj w Tarnowie, które stanowią niezbędny element, niezbędne ogniwo w wyposażeniu polskiej armii" - powiedział Morawiecki.

Zaznaczył, że znaczna część sprzętu trafia na eksport. "A dzisiaj ta produkcja, która tutaj jest prowadzona, będzie służyła również utrzymaniu bezpieczeństwa na wschodniej flance NATO poprzez wsparcie naszych sąsiadów przed potencjalną agresją ze strony Rosji" - powiedział Morawiecki.

Morawiecki: W jak najkrótszym czasie przekażemy na Ukrainę granatniki i moździerze

Na pytanie dziennikarzy, co konkretnie zostanie przekazane z Polski na Ukrainę w ramach wsparcia dla naszych wschodnich sąsiadów odpowiedział prezes Zakładów Mechanicznych „Tarnów”, Henryk Łabędź. "Będą dostarczone nasze lekkie moździerze (60 mm) oraz granatniki" - poinformował.

"To nie jest produkt niesprawdzony, ponieważ 650 sztuk dostarczyliśmy już w ciągu trzech lat do Wojsk Obrony Terytorialnej, więc jest to zweryfikowane, sprawdzone" - zapewnił dyrektor. Wyraził przekonanie, że jeśli dojdzie do agresji ze strony rosyjskiej, będą skuteczne na polu walki.

Na pytanie, czy wszystkie sztuki broni, które mają trafić na Ukrainę, będą pochodziły z tarnowskich zakładów, premier doprecyzował: "z różnych miejsc".

"Natomiast tutaj, granatniki i moździerze. Tak, jak zapowiedziałem parę dni temu w Kijowie, po uzgodnieniu z panem ministrem obrony narodowej, oczywiście będziemy w jak najkrótszym czasie przekazywać dla celów obronnych na Ukrainę" - poinformował.

Mateusz Morawiecki we wtorek spotkał się w Kijowie z szefem ukraińskiego rządu Denysem Szmyhalem. Premier poinformował wówczas, że Polska jest gotowa przekazać Ukrainie kilkadziesiąt tysięcy sztuk pocisków i amunicji artyleryjskiej, zestawy pocisków przeciwlotniczych GROM, ale także lekkie moździerze oraz drony rozpoznawcze i innego rodzaju broń o charakterze obronnym.

Premier: Staramy się animować akcje dyplomatyczne, aby zwiększyć szanse Ukrainy do obrony

Staramy się jako państwo przewodniczące OBWE animować wszystko, co możliwe, wszystkie akcje dyplomatyczne, aby zwiększyć szanse Ukrainy do obrony - powiedział w piątek premier Mateusz Morawiecki. Podziękował przebywającemu obecnie w Pekinie prezydentowi Andrzejowi Dudzie za jego aktywność.

Szef rządu odwiedził w piątek Zakłady Mechaniczne "Tarnów", gdzie poinformował, że w przyszłym tygodniu pierwszy transport broni defensywnej wyjedzie za naszą wschodnią granicę. Podkreślał, że bezpieczna Ukraina, bezpieczna granica to europejska i polska racja stanu.

Morawiecki zaznaczył też, że oprócz spraw zbrojeniowych i obronnych ważne są misje dyplomatyczne.

"Staramy się jako państwo przewodniczące OBWE animować wszystko, co możliwe, wszystkie akcje dyplomatyczne, aby zwiększyć szanse naszych sąsiadów ukraińskich do obrony" - podkreślił Morawiecki

"Bardzo dziękuję panu prezydentowi Andrzejowi Dudzie za jego aktywność" - dodał.

W piątek prezydent rozpoczął wizytę w Chinach, podczas której wziął udział w otwarciu igrzysk olimpijskich. Jak wcześniej informowała PAP nieoficjalnie, wizyta ma być okazją do przeprowadzenia rozmów na temat sytuacji wokół Ukrainy. "Naszą intencją jest wsparcie ruchu olimpijskiego, ale również wykorzystywanie pewnych szans dyplomatycznych" - mówił we wcześniejszej rozmowie z PAP szef Biura Polityki Międzynarodowej Jakub Kumoch.

Potwierdził również, że podczas pobytu w Chinach zaplanowane są spotkania głowy państwa z przywódcą Chin Xi Jinpingiem, jak również z przewodniczącym MKOl Thomasem Bachem; ma również dojść do spotkania prezydenta z sekretarzem generalnym ONZ Antonio Guterresem.

W drodze do Pekinu Andrzej Duda w czwartek wieczorem wylądował w Tbilisi. W stolicy Gruzji spotkał się spotkał się z prezydent Gruzji Salome Zurabiszwili, z którą rozmawiał o sytuacji wokół Ukrainy. Jakub Kumoch poinformował PAP, że rozmowa prezydentów obu krajów "niemal w całości dotyczyła Ukrainy i rosyjskiej polityki agresji w regionie".

W mediach pojawiła się krytyka prezydenta Dudy, że w Chinach przebywa w dużej mierze wśród dyktatorów. Zaproszenia Chin Xi Jinpinga nie przyjęło wielu demokratycznych przywódców w proteście przeciwko naruszaniu praw człowieka w Chinach.

Gościem igrzysk jest też Władimir Putin. W piątek prezydent Rosji spotkał się z Xi Jinpingiem. W komunikacie po spotkaniu ogłoszono, że Chiny i Rosja sprzeciwiają się rozszerzaniu NATO i będą bronić swoich wspólnych interesów, a Pekin popiera żądania Moskwy w sprawie gwarancji bezpieczeństwa w Europie.