Von der Leyen: UE jest gotowa na dalsze sankcje, jeśli Putin nie wstrzyma inwazji

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
4 marca 2022, 18:59
Ursula von der Leyen
<p>Ursula von der Leyen</p>/PAP
Jesteśmy gotowi do podjęcia dalszych poważnych środków, jeśli Putin nie wstrzyma inwazji Ukrainy; prezydent Rosji jest coraz bardziej odizolowany w społeczności światowej - powiedziała szefowa KE Ursula von der Leyen we wspólnym oświadczeniu z sekretarzem stanu USA Antonym Blinkenem.

Podkreśliła, że wizyta Blinkena w Europie ilustruje wyjątkowo ścisłą koordynację między Unią Europejską, a Stanami Zjednoczonymi w odpowiedzi na inwazję Putina na Ukrainę.

"Dzięki tej koordynacji wspólnie zaprojektowaliśmy, opracowaliśmy i wdrożyliśmy w rekordowym czasie zestaw sankcji, które pokazują naszą determinację, by zmusić Putina do zapłacenia ceny. (...) Dzięki tym środkom bank centralny nie może wykorzystać znacznej części swoich rezerw do obrony rubla, który obecnie traci na wartości. (...) Znaczące banki komercyjne są odcięte od rynków światowych i SWIFT, co ogranicza ich zdolność do finansowania gospodarki. Giełda pozostaje zamknięta od początku tygodnia. Zachodnie firmy jedna po drugiej ogłaszają własne działania, wstrzymując produkcję, inwestycje i sprzedaż" - wskazała.

Jak mówiła, u podstaw tej skutecznej reakcji leży współpraca UE-USA, która zgromadziła coraz większą liczbę krajów, stosujących identyczne lub podobne sankcje.

"Naszymi partnerami są - w G7 - Wielka Brytania, Kanada i Japonia oraz kraje takie jak Norwegia, Szwajcaria i Korea Południowa. Ponad 40 krajów częściowo lub całkowicie przyjęło nasze sankcje. To świadectwo determinacji globalnej społeczności do odrzucenia tej inwazji. Wystarczy zobaczyć wynik głosowania w tym tygodniu w Zgromadzeniu Ogólnym ONZ. 141 krajów, przytłaczająca większość członków ONZ, poparło rezolucję potępiającą Rosję za brutalną inwazję. Tylko 4 kraje na 193 stanęły obok Rosji: Białoruś, Korea Północna, Syria i Erytrea" - zaznaczyła.

Pomimo tego - jak wskazała - w obliczu światowych protestów armia Putina kontynuuje swoją działalność. "Nasilają się bombardowania i ataki rakietowe na cele cywilne. Unia Europejska i Stany Zjednoczone będą nadal wspierać Ukrainę i jej odważnych ludzi swoim niezłomnym przywództwem" - powiedziała.

"UE, jako sąsiad Ukrainy, nie szczędzi wysiłków. Przekazujemy 500 mln euro pomocy humanitarnej. Pracujemy szybko nad utworzeniem centrów pomocy humanitarnej w Polsce, Rumunii i na Słowacji. Robimy też wszystko, co w naszej mocy, z organizacjami międzynarodowymi i pozarządowymi, aby stworzyć korytarze humanitarne, rozciągające się na terytorium Ukrainy" - wskazała.

Wreszcie - jak podsumowała - państwa członkowskie uzgodniły, że po raz pierwszy w historii uruchomią dyrektywę o ochronie tymczasowej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj