UE: Polska zgłosiła poprawki do propozycji nałożenia sankcji na ropę z Rosji

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
19 maja 2022, 13:21
Państwa UE nadal nie mogą dojść do konsensusu w sprawie szóstego pakietu sankcji, który zakłada embargo na dostawy ropy naftowej z Rosji. Polska, w nadziei na przełamanie impasu w Brukseli, zaproponowała do niego poprawki – wynika ze źródeł PAP.

Unijna „27” od wielu dni próbuje znaleźć kompromis w sprawie nałożenia embarga na rosyjską ropę. Najwięcej wątpliwości zgłaszają Węgry, Czechy i Słowacja, które podkreślają, że nie mają dostępu do morza i w przypadku wprowadzenia embarga znajdą się w niekorzystnej sytuacji. Domagają się więc czasowego wyłączenia z pakietu.

Polska – jak wynika z nieoficjalnych informacji – zaproponowała poprawki, żeby ewentualne wyjątki dla niektórych krajów nie osłabiły sankcji i zasad konkurencji na unijnym rynku.

Polska chce gwarancji, że ilość ropy importowanej rocznie z Rosji przez kraje objęte derogacjami nie przekroczy ilości importowanej rocznie przed nałożeniem sankcji (tj. średniej rocznej wielkości importu ropy naftowej np. w okresie pięciu lat przed nałożeniem sankcji).

Zdaniem Polski sprzedaż w innym kraju UE lub w państwach trzecich produktów powstałych w wyniku przetworzenia towarów przywiezionych w ramach derogacji powinna być zakazana.

Jedną z opcji do rozważenia, proponowanych przez Polskę, jest obowiązek znakowania produktów powstałych w wyniku przetworzenia towarów importowanych z Rosji. Chodzi o oznaczenie produktów z rosyjskiej ropy, by konsumenci wiedzieli, że finansują rosyjski budżet.

Aby zapobiec zakłóceniom na rynku paliw UE i zapewnić uczciwą konkurencję w świetle proponowanych odstępstw dla trzech państw członkowskich (Węgier, Czech i Słowacji), Polska proponuje wprowadzenie taryf importowych lub innych podatków, które pokrywałyby różnice między cenami rosyjskiej ropy i jej alternatywą.

W środę temat sankcji omawiany był po raz kolejny na posiedzeniu ambasadorów państw członkowskich przy UE.

„Kraje UE po raz kolejny domagały się od Komisji Europejskiej szczegółów, jakie są oczekiwania strony węgierskiej i jak wyglądają rozmowy z Budapesztem. Póki co nie ma postępów” – powiedział PAP jeden z unijnych dyplomatów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj