Znów nie udało się powołać nowego dyrektora Europejskiego Mechanizmu Stabilności

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
17 czerwca 2022, 13:24
Ministrom finansów krajów strefy euro po raz kolejny nie udało się porozumieć co do powołania nowego dyrektora funduszu kryzysowego - Europejskiego Mechanizmu Stabilności (ESM) - informuje w piątek holenderski dziennik “Financieele Dagblad”.

Podczas comiesięcznego spotkania ministrów finansów krajów strefy euro podjęto kolejną, po majowej, próbę powołania dyrektora Europejskiego Mechanizmu Stabilności. Kadencja obecnego szefa ESM Klausa Reglinga upływa w październiku.

Miesiąc temu kandydatów było czterech – Holender, Luksemburczyk, Portugalczyk i Włoch. Po pierwszej turze głosowania najmniejsze poparcie uzyskał były holenderski sekretarz stanu ds. finansów Menno Snel i Niderlandy zdecydowały o wycofaniu jego kandydatury.

Na placu boju pozostali Pierre Gramegn (Luksemburg), Joao Leao z Portugali oraz Włoch Marco Buti. Źródła „FD” informują, że z tej trójki, Włoch ma najmniejsze szanse, ale nie chce się wycofać. Głosowanie zostało odwołane i usunięte z porządku obrad.

Z informacji gazety wynika, że Włochy mają świadomość, że ich kandydat jest bez szans, w czwartkowym głosowaniu uzyskał najgorszy wynik, to jednak decyzja o tym, aby pozostał w wyścigu wynika z faktu, iż Rzymowi zależy na tym, aby siedziba nowej agencji ds. prania pieniędzy została ulokowana w ich kraju.

Andrzej Pawluszek (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj