Szef węgierskiej dyplomacji z wizytą w Mińsku. W co gra rząd Orbana? [OPINIA]

Ten tekst przeczytasz w 5 minut
15 lutego 2023, 09:47
Peter Szijarto
Peter Szijarto/ShutterStock
Péter Szijjártó udał się w poniedziałek (13.02) do stolicy Białorusi. Niemal cała wizyta skoncentrowała na krytykowaniu zachodniej polityki wobec wojny. Na krytykę Mińska zabrakło miejsca. Szijjártó podkreślał, że nadrzędnym celem dla społeczności międzynarodowej powinno być doprowadzenie do pokoju.  Węgierski i białoruski resort spraw zagranicznych podpisały porozumienie o współpracy na 2023 r. 

Pokój nadrzędny

O kulisach samej wizyty wiemy bardzo niewiele. Depesza Węgierskiej Agencji Prasowej (MTI) była enigmatyczna. NTo z białoruskich lotnisk startują samolotyie zawierała nawet konkretów dotyczących tematyki rozmowy prowadzonej w Mińsku. Szijjártó w zamieszczonym po wylądowaniu w białoruskiej stolicy wpisie w mediach społecznościowych napisał, że zapewne jego wizyta zostanie skrytykowana w liberalnych mediach. W tych węgierskich niewiele się nawet pisze. – Chciałbym tylko tyle powiedzieć, że węgierskie stanowisko zawsze było jasne: trzeba pozostawić otwarte kanały komunikacji. Jeżeli zamkniemy kanały komunikacji, wówczas porzucimy nadzieję na pokój. Nie chcemy jej porzucić, chcemy pokoju, powiedział szef węgierskiej dyplomacji.

To, co z polskiej perspektywy istotne, to podkreślenie, że wizyta odbywała się w sytuacji, w której kilka dni wcześniej w wyniku pokazowego procesu politycznego wydano wyrok na Andrzeja Poczobuta. Dziennikarz został skazany na osiem lat kolonii karnej. Szijjártó poleciał do Mińska w momencie, w którym wciąż otwarte pozostaje pytanie dotyczące tego, czy Białoruś zaangażuje się po rosyjskiej stronie w wojnę. W państwie tym szkolą się cały czas zwerbowani w czasie mobilizacji rosyjscy żołnierze. To z białoruskich lotnisk startują samoloty, które rażą także cywilne cele na Ukrainie. Warto także dodać jeszcze jedno zagadnienie. Minister odwiedził białoruskich kolegów w chwili, w której laureat nagrody Nobla, Aleś Bialacki, obrońca praw człowieka z organizacji Wiasna czeka na wyrok w kolejnym politycznym procesie. Ten ma zapaść na początku marca. Grozi mu nawet 12 lat więzienia.

Według naszych informacji o wizycie nie został powiadomiony polski MSZ, co z uwagi na niegdyś bliskie relacje polityczne, byłoby gestem dobrej woli. W trakcie konferencji prasowej szef węgierskiej dyplomacji Péter Szijjártó stwierdził, że poprosił swojego białoruskiego odpowiednika – Siarhieja Alejnika o to, „by Białoruś także uczyniła wszystko na rzecz pokoju, a także uczyniła wszystko przeciwko przedłużaniu się i eskalacji wojny”. 

Szijjártó z Mińska zaapelował do społeczności międzynarodowej, „by zamiast podejmować decyzje, które grożą wydłużaniem wojny i eskalacją konfliktu skoncentrowała się na osiągnięciu pokoju”. Jednakże nie ma wątpliwości, że jest to krytyka wymierzona w USA. „Może z oddali kilkuset bądź kilku tysięcy kilometrów albo zza oceanu sytuacja nie wydaje się tak poważna. Ale my, Węgrzy żyjąc w sąsiedztwie wojny w całej rozciągłości jesteśmy świadomi niszczycielskich skutków tej wojny”. 

Należy podkreślić, że szef węgierskiej dyplomacji ani razu nie skrytykował polityki Białorusi wobec wojny, a także jej zaangażowania w ten konflikt. Przyznał za to, że tak Węgry, jak i Białoruś zaproponowały swoje terytoria dla prowadzenia rozmów pokojowych pomiędzy Ukrainą i Rosją.

Rosja nie do pokonania

Węgry od miesięcy krytykują pomoc militarną zachodu, uważając że wydłuża ona konflikt. Po raz kolejny konstrukcja ta została zastosowana w Mińsku, gdy Szijjártó mówił, że: „(…) społeczność międzynarodowa nie powinna podejmować działań zagrażających eskalacją. Na przykład My, Węgrzy nie dostarczamy broni do tej wojny (…)”. W przekonaniu szefa węgierskiej dyplomacji jego wizyta miała na celu (dosłownie) realizację najważniejszego zadania, jakim jest „ratowanie życia ludzkiego”. Węgierscy decydenci są przekonani o swojej roli jako pomostu pomiędzy Rosją a szeroko rozumianym Zachodem. Próbują sytuować się jako państwo neutralne na wzór Austrii, same takiego statusu nie mając.

Budapeszt nie po raz pierwszy w swojej historii wybiera w sposób niewłaściwy swoje sojusze. Tak było po pierwszej i drugiej wojnie światowej, tak jest i teraz. W mediach sympatyzujących z rządem powielana jest rosyjska propaganda wojskowa. Analitycy z otoczenia Fideszu zapewniają o tym, że Rosji nie da się pokonać, że jej potencjał jest nieograniczony. Kolejny dowód takim słowom przynosi wypowiedź Andrása Bencsika, redaktora naczelnego periodyku Demokrata, a także twórcy marszów poparcia dla Orbána (kolejny najpewniej odbędzie się 15 marca br. w święto narodowe). W czasie niedzielnego talk show w prorządowej telewizji Hír TV, prowadzonego przez bliskiego premierowi Zsolta Bayera, Bencsik powiedział, że trzyma kciuki za Rosjan. Jak doprecyzował, nie jest prorosyjski. Tylko jest krytykiem „aktora w swetrze i koszulce, który zachowuje się jak mąż stanu”, podczas gdy dopuszcza się kłamstw. 

Wizyta szefa węgierskiej dyplomacji na Białorusi miała być wyrazem zaakcentowania suwerenności w polityce zagranicznej. Podobny gest w czerwcu 2020 r. wykonał Viktor Orbán, kiedy spotkał się w Mińsku z prezydentem Aleksandrem Łukaszenką. Akcentowano wówczas możliwość współpracy pomiędzy Mińskiem a Budapesztem. Tak było także wczoraj, kiedy szef dyplomacji informował, że rozwijana będzie kooperacja w obszarach, których nie objęły sankcje: między innymi farmakologii i rolnictwie. 

Pétera Szijjártó łączyły osobiste relacje z poprzednim ministrem spraw zagranicznych, Uładzimirem Makiejem, który zmarł nagle w listopadzie 2022 r. Według Belarusian Hajun project w uroczystościach pogrzebowych Węgry były reprezentowane przez wiceministra spraw zagranicznych, Pétera Sztáraya. Polityk ten prosto z Mińska miał udać się do Bukaresztu, gdzie odbywał się szczyt NATO. Relacje węgiersko-białoruskie są także kontynuowane na poziomie białoruskiej placówki dyplomatycznej w Budapeszcie. Według informacji zawartej na stronie Ambasady Białorusi w Budapeszcie, 15 grudnia 2022 r. ambasador Białorusi spotkał się z  ministrem Sztárayem, z którym omawiał możliwości intensyfikacji bilateralnych relacji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj