Szefowa MFiPR: Rozpoczęcie rozmów akcesyjnych to sukces Ukrainy i Polski

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
14 grudnia 2023, 21:10
[aktualizacja 14 grudnia 2023, 21:10]
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz/PAP
To jest sukces Ukrainy i Polski, to jest coś bardzo ważnego dla Europy, chociaż równocześnie, to jest ogromne wyzwanie, żeby sfinalizować ten proces – wskazała szefowa MFiPR Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz w TVN24, odnosząc się do decyzji UE o rozpoczęciu negocjacji akcesyjnych z Ukrainą i Mołdawią.

"Bardzo dobrze, że tak się stało. To jest historyczna decyzja Unii Europejskiej. Dla nas, dla Polski coś, do czego zmierzaliśmy, orędowaliśmy, przekonywaliśmy przecież naszych partnerów w Unii w NATO, od bardzo, bardzo wielu lat" – powiedziała w czwartek minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, odnosząc się do unijnej decyzji o rozpoczęciu negocjacji akcesyjnych z Ukrainą i Mołdawią.

Jak podkreśliła, "to jest sukces Ukrainy, to jest sukces Polski, to jest coś bardzo ważnego dla Europy". Zwróciła jednak uwagę, że ogromnym wyzwaniem będzie finalizacja procesu akcesyjnego.

W jej ocenie fakt, że premier Węgier Viktor Orban nie był obecny podczas podejmowania decyzji o rozpoczęciu rozmów akcesyjnych z Ukrainą, to "miałki manewr polityczny". "Ponieważ Viktor Orban w swoim kraju cały czas prowadzi bardzo ostrą antyukraińską i niestety, prorosyjską narrację i także antyunijną" – powiedziała Pełczyńska-Nałęcz.

W czwartek przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel poinformował w serwisie X (dawniej Twitter), że podczas czwartkowego szczytu unijnych przywódców w Brukseli podjęta została decyzja o rozpoczęciu negocjacji akcesyjnych z Ukrainą i Mołdawią. Oprócz tego Rada Europejska przyznała Gruzji status kraju kandydującego.

"UE rozpocznie negocjacje z Bośnią i Hercegowiną po osiągnięciu niezbędnego stopnia zgodności z kryteriami członkostwa i zwróciła się do Komisji o przedstawienie do marca sprawozdania umożliwiającego podjęcie takiej decyzji. To wyraźny sygnał nadziei dla narodów tych krajów i dla naszego kontynentu" - podkreślił Michel.

Jak poinformowali dziennikarzy wysokiej rangi dyplomaci unijni, tym decyzjom nie sprzeciwił się żaden ze zgromadzonych na spotkaniu przywódców. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj