Media: Kolekcja sztuki Parlamentu Europejskiego jest warta 14 mln euro

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
27 marca 2024, 15:01
Parlament Europejski
Parlament Europejski/ShutterStock
Kolekcja sztuki Parlamentu Europejskiego jest dziś warta co najmniej 14 milionów euro, w porównaniu z zaledwie 4 milionami euro w 2012 roku - podał w środę portal informacyjny Brussels Signal. Każdego roku PE wydaje na ten cel około 10 tys. euro.

Początek kolekcji sięga czasów urzędowania Simone Veil - pierwszej kobiety przewodniczącej PE w latach 1979-1982. Dziś zbiór liczy około 600 dzieł.

"Czterdzieści lat po utworzeniu jest to jeden z najbardziej zróżnicowanych współczesnych zbiorów tego rodzaju. Dzięki wkładowi pochodzącemu z każdego państwa członkowskiego, kolekcja ewoluuje, nieustannie dążąc do ucieleśnienia europejskiego motta +Zjednoczeni w różnorodności+" - powiedział Brussels Signal rzecznik PE. Dodał, że instytucja nabyła dotychczas 480 dzieł sztuki współczesnej z państw członkowskich UE, wybierając raczej młodych, obiecujących artystów będących na początku swojej kariery; reszta eksponatów to darowizny.

Europarlament zaczął np. kolekcjonować obrazy urodzonego w Edynburgu Petera Doiga, jednego z najbardziej znanych żyjących artystów, w latach 80., czyli dwie dekady przed sprzedażą jego White Canoe na aukcji za 11 milionów dolarów. Inne nazwiska w kolekcji to Joerg Immendorf, A.R. Penk, Georg Baselitz i Maggie Hambling. Polskich artystów w zbiorach PE reprezentują m.in. Tomasz Ciecierski, Włodzimierz Pawlak, czy Anna Baumgart.

W 2012 r. kolekcja, która nie miała kuratora, została wyceniona do celów ubezpieczeniowych na 4 mln euro. Obecnie jest ubezpieczona na 14 milionów euro i ma dwóch pełnoetatowych kuratorów.

Dzieła są "rotacyjnie" pokazywane w siedzibach PE w Brukseli, Strasburgu i Luksemburgu. Niektóre z najbardziej znanych prac wiszą w osobistych biurach liderów zgromadzenia, w tym przewodniczącej Roberty Metsoli.

Wystawy czasowe odbywają się w pomieszczeniach PE, do których dostęp ma ograniczona liczba publiczności, ale europarlament do tej pory niechętnie dzielił się swoimi zbiorami z innymi salami wystawowymi.

Z Brukseli Artur Ciechanowicz (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj