Tusk popiera Kaję Kallas na stanowisko szefowej unijnej dyplomacji

"Kaja Kallas jest bardzo dobrą kandydatką, bardzo dobrze zna problemy naszego regionu, rozumie realia ukraińskie i rosyjskie" - powiedział Tusk, wchodząc na spotkanie liderów Europejskiej Partii Ludowej (EPL) w Brukseli. "Prezentuje stanowisko jeden do jednego takie jak polskie" - podkreślił. "Byłbym bardzo zadowolony, gdyby to ona dostała nominację" - dodał.

Według nieoficjalnych informacji Kallas, której Estońska Partia Reform (ER) należy w Parlamencie Europejskim do liberalnej grupy Odnowić Europę, może zostać szefową unijnej dyplomacji.

Reklama

Tusk wspiera von der Leyen

Tusk poparł także von der Leyen, która - w jego ocenie - ma "pełne zrozumienie dla polskich spraw", takich jak "bezpieczeństwo, kopuła nad naszym niebem, wschodnia granica, fortyfikacje, migracje". "Te trudne i takie niejednoznaczne do tej pory w Europie tematy mamy dobrze przegadane i jako kraj będziemy mieli z tego sporo pożytku" - podkreślił premier.

Jednocześnie ocenił, że jest jeszcze zbyt wcześnie, by przesądzać w sprawie poparcia dla byłego premiera Portugalii Antonio Costy, który według nieoficjalnych doniesień jest typowany przez socjaldemokratów w PE na przewodniczącego Rady Europejskiej, czyli gospodarza unijnych szczytów. "Będziemy o tym dyskutować, ale dla mnie jest jeszcze za wcześnie, by o tym przesądzać". Jak mówił Tusk, wymaga to "wyjaśnienia prawnej sytuacji w Portugalii".

Polityczne stanowiska w UE

Jeśli funkcja przewodniczącego Rady Europejskiej przypadnie socjaldemokratom, a szefa unijnej dyplomacji liberałom, to EPL (do której z Polski należą PO i PSL) obsadzałaby dwa pozostałe stanowiska przewodniczących: Komisji Europejskiej i Parlamentu Europejskiego. Obecne szefowe tych instytucji - Ursula von der Leyen i Roberta Metsola - zabiegają o reelekcję.

Szef polskiego rządu powiedział też dziennikarzom, że na nieformalnym szczycie przywódców 27 krajów UE w poniedziałek oczekuje porozumienia w sprawie obsady najwyższych stanowisk w UE, ale jeszcze nie ostatecznego. Kolejne, już formalne posiedzenie Rady Europejskiej odbędzie się 27-28 czerwca.

Pytany o potencjalny sojusz EPL z partią Bracia Włosi premierki Włoch Giorgii Meloni, Tusk odparł, że grupy zrzeszające partie centrowe - EPL, socjaldemokraci (S&D) i liberałowie (Odnowić Europę) - mają teraz większość w PE, dlatego nie jest konieczna zmiana całego krajobrazu politycznego w Unii.

Według unijnego źródła z Meloni rozmawiał w poniedziałek w Brukseli były polski premier Mateusz Morawiecki. Prawo i Sprawiedliwość oraz partia Bracia Włosi włoskiej premierki należą do tej samej grupy politycznej w PE, Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (EKR). Według źródła rozmowy z udziałem Meloni, Morawieckiego, a także premiera Węgier Viktora Orbana dotyczą zjednoczenia sił na prawicy w PE.

Przed szczytem EPL Tusk zjadł obiad z premierem Grecji Kyriakosem Micotakisem, liderem niemieckiej partii CDU Friedrichem Merzem oraz przewodniczącym hiszpańskiej Partii Ludowej (PP) Albertem Feijoo. "Omawiają strategię na szczyt EPL i na posiedzenie Rady Europejskiej" - podało unijne źródło.

Tusk napisał też na X, że "Polska chce Europy zdecydowanej i silnej w sprawach bezpieczeństwa, migracji, praworządności i obrony", a także "gotowej finansować te potrzeby". "To moje priorytety w rozpoczynających się właśnie negocjacjach" - podkreślił.

Z Brukseli Magdalena Cedro i Karolina Mózgowiec (PAP)