Ustawa o wydatkach obronnych (National Defense Authorization Act - NDAA) przeznacza na podstawowy budżet resortu obrony, w tym - na zwalczanie organizacji terrorystycznych w innych krajach, a także blokowanie działań godzących w strategiczne interesy USA, 740 mld dolarów.

Za przyjęciem projektu ustawy, która będzie obowiązywać od 1 października, gdy w USA zaczyna się nowy rok budżetowy, głosowało 295 deputowanych, przeciwko było 125. W Izbie Reprezentantów większość mają deputowani z Partii Demokratycznej.

Projekt ustawy trafi teraz do Senatu, który będzie nad nią debatować w najbliższym czasie. w końcowej fazie budżet obronny powinien być podpisany przez Prezydenta Stanów Zjednoczonych.

Amerykańskie media przypominają w tym kontekście, że prezydent Trump już zagroził zawetowaniem przegłosowanego w Izbie Reprezentantów projektu budżetu. Powodem jest rekomendacja Kongresu, by usunąć nazwiska dowódców Konfederacji z nazewnictwa wojskowego dotyczącego fortów, baz oraz poszczególnych jednostek wojskowych. Szef państwa uważa tego rodzaju zmiany za bezzasadne i godzące w tradycję.

W projekcie ustawy o wydatkach obronnych na przyszły rok znalazły się - wzorem lat ubiegłych - zapisy o sankcjach wobec podmiotów zaangażowanych w wielkie rosyjskie projekty gazowe Nord Stream 2 i "Turecki potok".

W ubiegłym roku wprowadzono m.in. sankcje dotyczące operatorów statków prowadzących prace na głębokościach 30 metrów poniżej poziomu morza i większych. Obejmowały one zakaz wjazdu na terytorium Stanów Zjednoczonych oraz zamrożenie środków podmiotów bezpośrednio zaangażowanych w realizację tych projektów.