Dunn podkreśliła, że sztab jest przekonany, że to Biden otrzyma 270 głosów niezbędnych do zwycięstwa w wyborach.

„Zawsze mówiliśmy, że naszym celem jest uzyskanie 270 głosów elektorskich i jesteśmy absolutnie pewni, że po policzeniu głosów taki będzie wynik: powyżej 270. I tak właśnie wygrywa się prezydenturę" - powiedziała dziennikarzom doradczyni, cytowana przez CNN.

Zapytana, czy Biden ogłosiłby zwycięstwo, nawet gdyby stacje telewizyjne nie potwierdziły jeszcze wyników ze wszystkich stanów, odpowiedziała, że tak, jeśli sztab będzie pewien, że Demokrata ma 270 głosów elektorskich.

"New York Times" pisze, że pojedynek między Bidenem a urzędującym prezydentem i kandydatem Partii Republikańskiej Donaldem Trumpem nie jest rozstrzygnięty na Alasce, w Arizonie, Georgii, Michigan, Maine, Nevadzie, Karolinie Północnej, Pensylwanii oraz Wisconsin.

Z największą uwagą śledzona jest rywalizacja nad Wielkimi Jeziorami. Biden jest bliski odbicia dla Demokratów Wisconsin (10 głosów elektorskich) i Michigan (16). W pierwszym z tych stanów prowadzi o ponad 20 tys. głosów po zliczeniu ok. 97 proc. kart wyborczych. W drugim ma przewagę ponad 30 tys. głosów. Jest tu faworytem, bo pozostały do zliczenia głosy głównie z jego bastionów - miast, w tym Detroit.

Reklama

CNN: Joe Biden wygrał w Wisconsin

Według stacji CNN demokratyczny kandydat na prezydenta USA Joe Biden wygrał w stanie Wisconsin, co zapewnia mu 10 głosów elektorskich.

Wcześniej w środę sztab wyborczy prezydenta Donalda Trumpa zapowiedział, że będzie domagał się przeliczenia głosów, gdyż różnica między kandydatami wynosi mniej niż 1 punkt procentowy, co zgodnie z zasadami obowiązującymi w tym stanie pozwala na wystąpienie o przeliczenie głosów.

W 2016 roku w Wisconsin w walce o fotel prezydenta wygrał Trump, pokonując demokratyczną kandydatkę Hillary Clinton.

Według CNN Biden może obecnie liczyć na łącznie 237 głosów elektorskich, a Trump - na 213.