Elon Musk ma problem. Pracownicy federalni skarżą go w sądzie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
25 lutego 2025, 08:03
 Elon Musk zwolni urzędników federalnych? Wystarczy, że nie odpowiedzą na e-mail
Elon Musk ma problem. Pracownicy federalni skarżą go w sądzie/PAP/EPA
Elon Musk, który jest szefem Departamentu Wydajności Państwa (DOGE), zażądał w weekend od urzędników napisani sprawozdania z listą zrealizowanych zadań. Brak takiego sprawozdania miał grozić zwolnieniem. W odpowiedzi na działania Muska urzędnicy federalni w USA zaktualizowali pozew złożony w sądzie przeciw Elonowi Muskowi, zarzucając mu złamanie przepisów prawa pracy – poinformowała w poniedziałek agencja AP.

Polecenia Muska sprzeczne z prawem

Adwokaci urzędników w zaktualizowanym pozwie złożonym w sądzie federalnym w Kalifornii wskazali, że żądanie Muska przekazane w sobotę rano, by do końca dnia w poniedziałek każdy wymienił pięć zadań wykonanych w ubiegłym tygodniu, stoi w sprzeczności z obowiązującymi przepisami.

Groźba masowych zwolnień

Podkreślono, że żadna regulacja, rozporządzenie ani program realizowany przez Biuro Zarządzania Personelem (OPM) "nigdy w historii USA nie wymagały od wszystkich pracowników federalnych składania podobnych raportów". Samą groźbę masowych zwolnień określono mianem "jednego z najbardziej masowych oszustw związanych z zatrudnieniem w historii kraju".

Sytuacja się zaostrza

Agencja AP poinformowała, że w poniedziałek sytuacja zaostrzyła się, bo Musk miał ponowić żądanie i podtrzymać groźbę zwolnień. Z drugiej strony urzędnicy wysokiego szczebla kilku instytucji mieli instruować podwładnych, by nie stosowali się do żądań Muska.

"Ci, którzy nie potraktują tego e-maila poważnie, wkrótce będą rozwijać swoją karierę gdzie indziej" – cytuje AP wpis Muska w mediach społecznościowych. Według agencji urzędnicy federalni otrzymali maile z prośbą o wskazanie wykonanych zadań również z OPM. Wiadomość w tej sprawie nie zawierała jednak groźby zwolnienia, gdyby pracownik nie wykonał tego polecenia.

AP poinformowała też, że kierownictwa kilku instytucji, w tym FBI, Departamentu Stanu czy Pentagonu, na czele których stoją nominaci Donalda Trumpa, poinstruowało swoich pracowników, by nie odpowiadali na wezwanie Muska.

Powrót do biur

Zgodnie z wcześniejszym postulatem szefa DOGE, a także samego Trumpa, od poniedziałku urzędnicy szczebla federalnego mieli zakończyć pracę zdalną i wrócić do biur.

AP przypomniała też wpis Trumpa z weekendu, w którym z jednej strony pochwalił Muska, ale z drugiej wyraził życzenie, by jego doradca był w swoich działaniach "bardziej agresywny". W poniedziałek – jak poinformował Reuters – amerykański przywódca podtrzymał tę opinię; stwierdził, że inicjatywa Muska jest "świetna" i służy wyeliminowaniu leni z grona urzędników federalnych.(PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj