Rozpoczyna się kolejna "wojna bez końca"? „WP”: Trumpowi grozi powtórzenie błędów Busha

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
22 czerwca 2025, 11:06
[aktualizacja 22 czerwca 2025, 11:48]
Donald Trump podczas ataku na Iran
Rozpoczyna się kolejna "wojna bez końca"? „Washington Post”: Trumpowi grozi powtórzenie błędów Busha/PAP/EPA
Nocny atak USA na obiekty nuklearne w Iranie oznacza, że Stany Zjednoczone pod rządami Donalda Trumpa postanowiły bezpośrednio zaangażować się w konflikt Izraela z Iranem. Jak komentuje w niedzielę dziennik "Washington Post", prezydentowi USA grozi powtórzenie błędów George’a W. Busha, który w 2003 r. zaatakował Irak.

Wojna USA z Iranem nie będzie "szybka"

Jak przypomniała gazeta, pomysł szybkiego uderzenia na instalacje jądrowe w Iranie przypomina atak USA na Irak w 2003 r. Jednak według autorów tekstu, Matthew Dussa i Sohraba Ahmariego, wojna z Iranem „nie byłaby szybka”, nawet biorąc pod uwagę początkowe „spektakularne rezultaty”.

Autorzy podkreślili, że „wróg też ma prawo głosu”, a zaatakowany Iran „może odczuwać potrzebę eskalacji”, np. poprzez zamknięcie cieśniny Ormuz, przez którą przepływa około 20 proc. światowych dostaw ropy naftowej, i zaatakowanie amerykańskich baz na Bliskim Wschodzie.

To z kolei „wymagałoby od USA odpowiedzi”, co doprowadziłoby do kolejnej wielkiej wojny, toczonej na oczach amerykańskiej opinii publicznej zmęczonej konfliktami w regionie.

Nowa wojna to zdrada dla kilku milionów Amerykanów

„Nowa wojna byłaby poważną zdradą milionów Amerykanów z klasy robotniczej, którzy (w wyborach prezydenckich - PAP) w zeszłym roku poparli Trumpa, licząc na odbudowę kraju, a nie zagraniczne awantury” – dodali autorzy. Byłoby to też sprzeczne z „deklarowanym celem amerykańskich polityków”, czyli przesunięciem zasobów kraju w kierunku kluczowego regionu Pacyfiku.

„Dalsze angażowanie się w tę wojnę (z Iranem - PAP) byłoby szaleństwem na monumentalną skalę. Istnieje alternatywa: po zbombardowaniu irańskich obiektów nuklearnych Trump powinien wezwać Izrael do wstrzymania ataku i powrotu na ścieżkę dyplomatyczną” – napisali Duss i Ahmari.

Trump doszedł do władzy, krytykując wojny na Bliskim Wschodzie

W innym komentarzu „WP” podkreślił, że Republikanin doszedł do władzy dzięki krytykowaniu wojen na Bliskim Wschodzie, a podejmując decyzję o atakach na cele w Iranie, „kładzie na szali swoją prezydenturę”.

„Jeśli Iran zostanie na tyle osłabiony, że nie będzie w stanie podjąć znaczących działań odwetowych, Trump zada cios wieloletniemu przeciwnikowi, wysyłając sygnał do Chin, Rosji i innych globalnych rywali, że nie będzie się wahał przed użyciem siły militarnej, gdy zajdzie taka potrzeba” – napisał „WP”.

Z drugiej strony - podkreślił dziennik - Iran może nie zgodzić się na warunki Trumpa, co może skutkować przewlekłym konfliktem.

Trump „nie przygotował USA na wojnę z Iranem”

„WP” ocenił, że Trump „nie przygotował USA na wojnę z Iranem”, choć wojsko „wydaje się być (na nią) w pełni przygotowane”. Zauważył, że prezydent nie zdefiniował, jak miałby wyglądać pokój na Bliskim Wschodzie i jakie dokładnie warunki miałby spełnić Teheran, aby zadowolić USA.

„Strategiczna dwuznaczność czasem może być pomocna w zmyleniu przeciwnika, ale Amerykanie i ich przedstawiciele w Kongresie, którym konstytucja daje prawo do wypowiadania wojny, potrzebują jasności co do tego, co i jak Trump próbuje osiągnąć” – skonkludował dziennik.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj