Polak z Grupy Wagnera? Chwalił się, że walczył na Ukrainie. Teraz za to odpowie

Grupa Wagnera
Polak z Grupy Wagnera? Chwalił się, że walczył na Ukrainie. Teraz za to odpowie/ShutterStock
Wieloletnim więzieniem może skończyć się dla pewnego Polaka przygoda z Grupą Wagnera. Mężczyzna sam przechwalał się, iż był członkiem tej zbrodniczej rosyjskiej organizacji, a policja znalazła pewne poszlaki wskazujące, że przynajmniej z nią sympatyzował. Gdy stanął przed sądem, wyparł się swych wcześniejszych słów, ale wiele wskazuje na to, że kary jednak nie uniknie.

Owiana złą sławą rosyjska Grupa Wangera, która na kartach historii zapisała się między innymi licznymi okrucieństwami na Ukrainie, najwyraźniej imponuje nie tylko Rosjanom. Do jej „dorobku” postanowił odwołać się Piotr K., Polak mieszkający w Wielkiej Brytanii.

Polak chwalił się, że jest z Grupy Wagnera

W ubiegłym roku Piotr K. postanowił wziąć udział w imprezie rekonstrukcyjnej w Stonham Aspal w hrabstwie Suffolk, mimo iż organizatorzy spotkania byli przeciwni jego obecności. Jak informuje portal Defence24.pl, Polaka to jednak nie zniechęciło, pojawił się na pikniku, a gdy doszło do nieporozumień z innymi jego uczestnikami, zaczął im grozić. Nasz krewki rodak wyciągnął nóż, markował gesty podcinania gardła, a całe swe przedstawienie okrasił słownymi groźbami. Krzyczał, że jest członkiem Grupy Wagnera i brał udział w walkach na Ukrainie.

Tego już ludzie na imprezie mieli dość i wezwali policję. Mundurowi aresztowali agresywnego mężczyznę za zakłócanie porządku publicznego i zapewne na tym by się skończyło, gdyby nie dokonali przeszukania w jego domu. Tam na jego ubraniach znaleźli naszywki Grupy Wagnera i dopiero wtedy jasne się stało, że Piotr K. nie będzie odpowiadał jak zwykły chuligan, ale jego zachowanie podpada już pod przepisy antyterrorystyczne. Mężczyzna ponownie trafił za kratki.

Co Polak miał wspólnego z Grupą Wagnera?

Śledztwo przejęła specjalna jednostka antyterrorystyczna, Wielkiej Brytanii, a jej szefowa Hannah Wilkinson przyznała, że mężczyzna celowo podawał się za członka organizacji terrorystycznej, by wzbudzić strach. Przyznała jednocześnie, iż nie ma jednoznacznych dowodów, by Polak walczył na Ukrainie w szeregach rosyjskich terrorystów, ale już samo wyrażanie poparcia dla Grupy Wagnera i powoływanie się na nią może być podstawą do skazania.

Piotr K. stanął przed sądem i szybko wyszło na światło dzienne, iż nie jest osobą, która jeden raz zbłądziła, ale wcześniej doskonale był znany polskim organom ścigania. W Polsce był już skazany, a za napad z bronią w ręku za kratkami spędził 15 lat. 49-latek przed sądem najpierw zaprzeczał, jakoby miał jakiekolwiek związki z Grupą Wagnera, a ostatecznie postanowił zmienić swe stanowisko i przyznał się, że udawał jej członka. Wyrok ogłoszony ma być 1 listopada.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Wojciech Kubik
Dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej specjalizujący się w tematyce obronności i bezpieczeństwa.
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPolak z Grupy Wagnera? Chwalił się, że walczył na Ukrainie. Teraz za to odpowie »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj